Jak AI naprawdę czyta Twoją stronę (i dlaczego Cię ignoruje)? Gośc. Robert Niechciał

Krótkie Podsumowanie

W tym odcinku Daniel Bartosiewicz rozmawia z Robertem Niechciałem o optymalizacji treści pod kątem AI, strategiach dla małych firm w kontekście AI, standaryzacji jakości w SEO, pułapkach związanych z szybkim kodowaniem oraz o przyszłości SEO w erze AI. Robert dzieli się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi szybkości stron, schema.org, nagłówków i struktury treści, a także omawia, jak AI zmienia podejście do pracy w marketingu treści.

  • Optymalizacja treści pod AI Search i chatboty.
  • Wykorzystanie AI do standaryzacji jakości w agencji SEO.
  • Budowanie narzędzi AI na własne potrzeby i unikanie pułapek "vibe codingu".
  • Analiza logów serwera i wizyt agentów AI jako nowy trend w SEO.

Intro

Daniel Bartosiewicz przedstawia Roberta Niechciała, eksperta od AI w content marketingu, który wprowadził go w świat AI. Zapowiada rozmowę o optymalizacji treści pod AI, przygotowaniu marki na wzrost wyszukiwania w AI oraz o tym, jak nadążyć za zmianami w tej dziedzinie. Podkreśla, że kluczowe jest "what" (co robimy), a nie "how" (jak to robimy), ponieważ dostęp do technologii jest powszechny.

Kim jest Robert Niechciał

Robert Niechciał jest CTO i partnerem w agencji SEO Bestigio, działającym w branży od ponad 17 lat. Jest edukatorem, twórcą kursów SEO 2.0, SEO 3.0 oraz Sensai Academy, kursu o AI w SEO. Robert jest również mówcą na konferencjach branżowych w Europie i na świecie, znanym z mówienia o tym, jakie SEO jest naprawdę.

Co Robert napisał dla pieniędzy

Robert wspomina o wygranej w konkursie na konferencji I love marketing, gdzie otrzymał 4500 zł za prezentację. Dodaje, że pisze programy i udziela konsultacji, za które otrzymuje wynagrodzenie. Zaznacza, że jeśli AI pisze za niego, to się to nie liczy, ponieważ prawdziwa praca wymaga wysiłku i cierpliwości.

AI Search — o czym naprawdę rozmawiamy

Robert wyjaśnia, że jego ekspertyza koncentruje się na AI Searchu, co jest istotne dla marketerów. Na konferencji I Love AI mówił o AI Searchu szerzej niż tylko w kontekście Google'a, uwzględniając czaty i agentów AI. Tłumaczył, jak biznes i marketing mogą przygotować się do AI Searchu, optymalizując treści i struktury stron internetowych.

Optymalizacja contentu pod AI

Robert definiuje optymalizację contentu jako dostosowanie treści pod systemy searchowe, aby dogadać się z wyszukiwarkami i chatbotami. Wyjaśnia, czego szukają wyszukiwarki, dlaczego szukają świeżych treści, jak czytają treści i jakie informacje z nich ekstrahują. Podkreśla, że modele językowe AI są dobre w logice i wnioskowaniu, ale brakuje im wiedzy faktycznej, szczególnie w kontekście polskim.

Czego LLM-om brakuje (i dlaczego to szansa)

Modele językowe AI (LLM) są skuteczne w przetwarzaniu i wnioskowaniu, ale brakuje im wiedzy faktycznej, zwłaszcza w kontekście polskim. Robert uważa, że to stwarza szansę na dostarczanie chatbotom i agentom AI wiedzy z polskiego obszaru gospodarczego.

LLM.txt — mit czy narzędzie?

Robert odnosi się do dyskusji na temat LLM.txt, podkreślając, że w świecie AI panuje duże FOMO (fear of missing out). Technologia rozwija się szybciej niż odpowiedzi biznesowe i inżynierskie. LLM.txt, choć logicznie sensowny, nie jest jeszcze powszechnie akceptowanym standardem. Roboty AI Searchu prawdopodobnie bardziej respektują plik robots.txt. Cloudflare ogranicza ruch robotów AI, co jest istotniejsze niż LLM.txt.

Dziki zachód w AI — jak nadążać za zmianami

Robert opisuje obecną sytuację w AI jako "Dziki Zachód", gdzie nie wszystko jest jeszcze uregulowane. Aby nadążyć za zmianami, stworzył listę "no to do", która pomaga mu ograniczyć szum informacyjny i skupić się na najważniejszych rzeczach. Stara się tłumaczyć zjawiska na podstawie głównych filarów SEO i technologii, odcinając się od niezweryfikowanych informacji. Podkreśla, że "Dziki Zachód" w AI stwarza ogromne szanse, np. optymalizację marży, widoczności i pokrycia międzynarodowego.

Szanse dla małych firm

Robert uważa, że małe, zwinne firmy mają ogromne możliwości w wykorzystaniu AI, począwszy od operacyjności, przez biznes, sprzedaż, marketing i wiele innych obszarów. Mogą one szybciej reagować na zmiany niż duże firmy, optymalizując marżę, efektywność operacyjną i ekspozycję na AI Search. AI overview stwarza szanse dla mniejszych domen, które nie mają tak przeinwestowanego profilu linkowego jak duże korporacje.

Standardyzacja jakości w agencji SEO

Robert dąży do standaryzacji jakości usług w swojej agencji SEO dzięki AI. Chce kwantyfikować i mierzyć efektywność działań, aby dowozić fantastyczne wyniki. Podaje przykład procesu tworzenia contentu, gdzie AI generuje treść, a copywriterzy ją edytują, dociągając do określonego poziomu jakości mierzonego metrykami. Uważa, że firmy muszą wiedzieć, co robią, aby móc to ustandaryzować i zoptymalizować.

"How ma każdy — liczy się what"

Robert podkreśla, że dostęp do technologii jest powszechny ("how ma każdy"), ale kluczowe jest "what" (co robimy). Firmy muszą zastanowić się nad tym, co chcą osiągnąć i jak to zautomatyzować. Podaje przykład chłopaka z Aten, który chciał automatyzować "wszystko", ale nie wiedział od czego zacząć. Różnica tkwi w operatorze narzędzia AI, a nie w samym narzędziu.

Claude Code i pułapki vibe codingu

Robert uważa, że Claude Code (agent AI do developmentu) zrobił rewolucję, ale przewiduje, że wkrótce zobaczymy wiele "wywrotek" z tego powodu. Technologia jest zdemokratyzowana, ale wygrają ci, którzy mają wiedzę technologiczną i potrafią budować oprogramowanie odpowiedzialnie. Podkreśla, że budowanie oprogramowania to nie tylko kodowanie, ale także testy, infrastruktura i bezpieczeństwo.

Kto wygra — kierowca czy sztab?

Robert porównuje używanie AI do wyścigu, w którym każdy ma ten sam samochód. Wygra lepszy kierowca, czyli operator narzędzia AI. Jednak w dłuższej perspektywie wygra sztab ludzi stojący za technologią, który zrealizuje konkretny use case biznesowy na wysokim poziomie ekspertyzy. Ekspertyza musi przynosić mierzalne efekty biznesowe.

Budowanie narzędzi na własne potrzeby

Robert zachęca do budowania narzędzi AI na własne potrzeby, ponieważ wiele firm ma już klientów i może bezpiecznie testować rozwiązania MVP wewnętrznie. Następnie można potraktować klientów jako design partnerów i rozwijać rozwiązania na podstawie ich feedbacku. Podkreśla, że łatwo jest coś zbudować, ale trudno sprzedać i utrzymać retencję.

Retrival — jak AI wyciąga informacje ze stron

Robert wyjaśnia, że "retrieval" to proces, w którym agent AI wyciąga esencję z treści na stronie internetowej, aby odpowiedzieć na pytanie użytkownika. Porównuje to do wyciągania soli z zupy pomidorowej. Agenci AI szukają faktów i konkretnych informacji, dlatego ważne jest ustrukturyzowanie treści, aby robot nie miał dwuznaczności. Google ma swój indeks i knowledge graph, więc wie wiele rzeczy by default, a chat GPT nie, dlatego tam jest ten proces retrievalu.

Praktyczne tipy: szybkość, schema.org, nagłówki, struktura

Robert dzieli się praktycznymi wskazówkami dotyczącymi optymalizacji stron pod kątem AI Searchu:

  1. Szybkość strony: AI odbije się od wolnej strony, ponieważ chce szybko uzyskać odpowiedź.
  2. Schema.org: Ustrukturyzowane dane ułatwiają ekstrakcję informacji.
  3. Metanagłówki: Optymalizacja title i description jest ważna, ponieważ AI bierze je pod uwagę.
  4. Struktura treści: Paragrafy powinny być krótkie, a treść ustrukturyzowana (listy, tabele).
  5. JavaScript: Upewnij się, że strona ma treść, nawet gdy JavaScript jest wyłączony.

AI nam nie zabiera pracy — daje więcej pracy

Robert zauważa, że AI nie zabiera pracy, ale daje więcej pracy i możliwości. Podkreśla, że w 2026 roku wciąż mówimy o tym, żeby treści były proste, użyteczne i ustrukturyzowane.

Dlaczego w 2026 wciąż mówimy o prostych treściach

Robert dziwi się, że w 2026 roku wciąż trzeba przypominać o prostocie i użyteczności treści. Wyjaśnia, że problemem są "wydaje misizmy" SEO, takie jak wymóg określonej liczby znaków, co prowadzi do pisania wypełniaczy językowych. Copywriterzy często nie rozumieją technologii i piszą treści, które nie są zoptymalizowane pod kątem AI.

"Oficer łącznikowy" i walka o jakość contentu

Robert wspomina o "oficerach łącznikowych" (reprezentantach klienta), którzy mają swoje subiektywne metryki oceny treści, niepowiązane z wiedzą technologiczną. Oczekują oni, że treść będzie dopasowana do ich tonu of voice, co może utrudniać optymalizację pod kątem AI Searchu.

Reverse engineering Google'a — koniec paradygmatu

Robert zauważa, że ostatnie lata optymalizacji SEO polegały na reverse engineeringu Google'a, czyli przepisywaniu treści konkurencji. Teraz, gdy paradygmat się zmienia, istnieje ogromna szansa na wyróżnienie się, optymalizując treści pod kątem AI Searchu.

Logi serwera i wizyty agentów — trend na 2026

Robert przewiduje, że w przyszłości wizyty agentów AI na stronie internetowej będą traktowane jak wizyty użytkowników. Analiza logów serwera pozwoli na optymalizację treści pod kątem tego, co czytają agenci AI. Zachęca do śledzenia Roberta na LinkedInie i uczestniczenia w konferencjach SEO, gdzie można go spotkać osobiście. Podkreśla, że AI Search jest bardziej podatny na manipulację niż Google, co stwarza szanse na szybkie zwycięstwa.

Summarize any YouTube video in seconds

Get summaries like this one for any video, in your language, with the free Summ app.

Download on the Apple Store
Get it on Google Play

Transcript

YouTube Transcript Generator

0:00 W dzisiejszym odcinku gorszczę gościa, dzięki któremu zaczęła się cała moja przygoda z AI w content marketingu. Gościa, który pokazał mi trzy lata temu rewolucyjne, jak na tamte czasy playground Open AI i to co tamto narzędzie wtedy potrafiło, to był po prostu game changer. Wtedy to był game changer, a dzisiaj ten facet rozkminia tajniki AI searchu, bazując na patentach googlowskich, na inżynierii odwrotnej, własnych testach i narzędziach. Więc jeżeli chcesz wiedzieć jak zoptymalizować treści pod AI, pod wyszukiwanie w AI, jak przystosować swoją markę, przygotować ją na potencjalny wzrost wyszukiwania w AI searchu i jak w ogóle nadążyć za zmianami w AI, oglądaj dalej. Z

0:45 dzisiejszego odcinka dowiesz się, co jest dzisiaj naprawdę istotne. Dostęp do technologii, jak sam widzisz, jest tak jakby zdemokratyzowany, że nie jest istotne how. No bo how ma każdy. Kupujesz klotko, odpłacisz 200 dolarów i co do zasady lepiej bądź gorzej to how sobie realizujesz z jakimkolwiek z jakim skutkiem to się okaże w najbliższych kilku miesiącach. Istotny jest what nie co czeka twórców oprogramowania z Cloda Koda więc uwierz mi że w najbliższych miesiącach będziemy widzieć szereg wywrotek z tego tytułu a przynajmniej tak mi się wydaje. >> Jakie szanse tworzy Dziki Zachód w AI? To nie jest tak do końca, że to jest Dziki Zachód, że nikt nic nie wie, tylko Dziki Zachód trzeba rozumieć przeznaczenie, że jeszcze nie jest wyregulowany ten świat do końca i z dnia

1:31 na dzień buduje nam kolejne szansy. Czy to z perspektywy optymalizacji marży w naszym biznesie, czy lepszej widoczności naszego biznesu, czy zwiększenia pokrycia, nie wiem, międzynarodowego naszego biznesu, czy whatever else. Tych szans jest ogrom. >> Jak małe firmy mogą na tym skorzystać? Ja myślę, że zestaw zestaw możliwości w szczególności małe zwinne organizacje mają ogromny począwszy od operacyjności przez biznes, sprzedaż, marketing i wiele innych rzeczy, które muszą dotykać niż duże firmy, które właśnie tak powiedziałeś będą zwyczajnie wolne oraz jak clotk robi SEO za 9 $arów. Jedno pytanie, które musisz sobie

2:17 dzisiaj zadać. Zawsze mówię, czy ty wiesz w ogóle, co ty masz na blogu? Tak z perspektywy ostatnich 10 lat, nie? Na blogu, na swojej stronie internetowej. Tak wiesz, piszesz kontent 10 lat, nie? Wiesz co tam jest? >> Podcast Lepiej rób content, w którym rozmawiamy o tym jak szybciej, mądrzej i skuteczniej robić content, który zarabia. Jeśli ktokolwiek ma prawo w Polsce powiedzieć, że widział SEO od środka przez ostatnie dwie dekady i przeżył każdą zmianę i każdą śmierć SEO, to właśnie mój dzisiejszy gość. CTO i partner w agencji SEO Bestigio działa w branży w tej chwili od ponad 17 lat. edukator, twórca kursów w tym SEO 2.0, SEO 3.0, którego jestem absolwentem, a

3:03 aktualnie również Sensai Academy, jedynego chyba w Polsce takiego kursu OAI w SEO. Szanowany mówca na wielu branżowych SEOW konferencjach w całej Europie, a także i na świecie. W Polsce znany z mówienia o tym, jakie SEO jest naprawdę. Z nami dzisiaj Robert Niechciał. Siema Robert. >> Cześć Daniel. Dzięki za zaproszenie. To ogromna przyjemność być u ciebie w programie powiedzmy. >> Fajnie, fajnie to będzie. Robert, co ostatnio napisałeś za kasę dla kasy przy kasie? >> Ostatnio wystąpiłem na marketing i okazało się, że wygrałem 4500 zł, więc nie wiem, czy to się liczy, ale powiedzmy zrobiłem prezentację za kasę i i w sumie w sumie fajnie. Ja ja lubię m

3:49 pojawiać się na I love marketing. Obecnie miałem okazję wystąpić na dniu I love AI. E więc ostatnio zrobiłem prezentację za kasę powiedzmy. A czy coś pisałem za kasę? Pewnie jakieś programy, jakieś soft, jakieś rzeczy się nie liczą. To może jakieś aspekty konsultingowe za kasę, gdzie gdzieś gdzie w formie pisanej pomagałem komuś. To może to może to było w formie pisanej. >> Liczą się programy komputerowe się liczą jak najbardziej. Tylko jest wiesz jest pisanie jakby nie patrzeć nie są literki cyferki to >> AI AI mi AI mi zapisało za kasę. W sensie ja zapłaciłem za AI, a ktoś zapłacił mi. >> Okej. No to jak AI pisało to się nie liczy. No wiadomo, że to nie jest prawilne, to musisz się nacierpieć przy tym, bo jak wykorzystasz AI, to już jest wiesz, to już nie to, to nie jest to, to

4:35 nie jest to samo, nie? Jak ci ekspresę, to to nie jest kawa, a jak sobie sam ją, wiesz, y przyrządzisz w jakimś przeciekaczu, to to jest dopiero kawa. Także to dobra, to przyjmuję tę wiadomość, przyjmuję to te prezentacje, że to jest to jest to co napisałeś za kasę. Okej, w neszm tygodniu, więc to było ostatnio >> za AI prezentację 4,5 klocka dostałeś. Co tam ciekawego żeś na opowiadał? Możesz zdradzić? Tak. No jak pewnie pewnie pewnie wiesz gdzieś gdzieś moja ekspertyza lewituje w okolicy AI Searchu i to jest taki dosyć potrzebny temat z perspektywy marketerów. A na sali, na sali I Love AI głównie jest powiedzmy obszar

5:21 biznesowo-marketingowy, tak więc to było w kontekście AI searchu, ale nie takiego googlowego, tylko troszeczkę szerzej patrząc z perspektywy zarówno czatów, ale i tego jak agenci AI poszukują informacji, w jaki sposób przetwarzają te informacje, więc w jaki sposób biznes, czy marketing, czy osoby odpowiedzialne za komunikację, czy też za SEO de facto, jeśli były na sali, mogą mogą mogą się przygotowywać do tego. optymalizując kontent na swoich stronach, struktury swoich stron internetowych i tak po prostu tłumaczyłem co jest ważne i w jaki sposób w prosty sposób można na to odpowiedzieć. Tak więc to był taki temat powiedzmy AI search, nie? >> Okej, padło słowo kluczowe. W sumie nie wiem, czy teraz już można mówić słowo kluczowe, to powinienem chyba powiedzieć encję. Padła encja optymalizować

6:08 content. Co rozumiesz poprzez Co my powinniśmy rozumieć poprzez optymalizować kontent? jako kontentowiec to mnie chyba najbardziej interesuje w tej w tym wszystkim. >> Mhm. Wiesz, no patrzeń pewnie jest dużo, bo niektórzy mogą optymalizować kontent pod jakieś swoje cele strategiczne, pod cele sprzedażowe, czy pod jakiś, nie wiem, swój ton of voice, czy jakiś tam brand guide. Natomiast ja wprost mówiłem o optymalizacji pod systemy searchowe, czyli w jaki sposób dogadać się z wyszukiwarkami, czy dogadać się z chatbotami, tak, żeby to twoja firma, czy to twoja strona była cytowana. No i dalej przechodziłem przez to w ogóle co szukają wyszukiwarki, dlaczego szukają, dlaczego szukają świeżych treści, w jaki sposób czytają treści, czego poszukują w treściach, jakie rzeczy ekstrahują z treści, czyli na przykład fakty,

6:54 informacje, liczby i i czego nomen brakuje temu searchowi m powiedzmy aiowemu, bo wiesz, no można gdzieś założyć twierdzenie, że modele językowe są już tak y sprytnie skonfigurowane, zbudowane, wytrenowane, że potencjalnie wiedzą wszystko. No pewnie można by tak pomyśleć. Natomiast modele AI czy LLM czy jakkolwiek to nazwiemy na dzień dzisiejszy raczej są modelami dotyczącymi logiki i przetwarzania i wnioskowania, więc to jest główne skupienie treningowe, a brakuje im wiedzy faktycznej, w szczególności z perspektywy polskiej, więc zawsze będą jej poszukiwać, przynajmniej takiej przyszłości, którą widzę. No i właśnie o tym była ta prezentacja, jak kontrybuować do chatbotów czy do agentów.

7:41 wiedzą faktyczną z naszego obszaru gospodarczego, czyli z Polski. >> Ambitnie. Wiesz co, mam wrażenie z mojej perspektywy, że wokół AI Searchu narosło trochę mitów, trochę przekłamań, powiedziałbym, może nawet fake newsów. I najbardziej to mi się podoba ten spór na temat lmxt. Gdzieś nie ma tygodnia, żebym nie widział posta, że wdrażaj lm z TXT. zaraz pod tym postem Seba Hean i Przemek Harhan, że to nie działa i jest to udowodnione i się zaczyna po prostu zaczyna się kocioł. Co ty o tym myślisz? Może nie tyle o samym LLM z TXT, co o całej tej otoczce tego, co w AI działa, co w AI nie działa i jak to rozkminić. >> Okej, więc no jeśli chodzi o świat AI,

8:29 istnieje ogromne FOMO na dzień dzisiejszy. Ta technologia rozwija się szybciej niż odpowiedzi biznesowe czy też odpowiedzi inżynierskie. które nad tym nadążają też testy czy jakieś szersze wnioskowanie o tym co działa w kontekście powiedzmy uproszczeniu lmów czy lm searchu czy searchu no to zwyczajnie trwa a ta technologia idzie szybciej więc no jest masę pułapek chociażby ten flagowy przykład o którym powiedziałeś czyli llmtx jak ktoś wymyślił co co do zasady na jakąś tam lepszą bądź słabszą czy bardziej jaśkowy rozum może mieć sens więc trafiło to w mainstream w taki czy inny sposób bezrefleksyjnie osoby, które wykształciły się za jaki za ostatni okres, które powiedzmy kolportują newsy ze świata AI, bo to to jest całkiem

9:15 nośne i robi zasięgi, po prostu kolportują taką informację bez jakiejkolwiek weryfikacji. No i tworzą się takie różne śmieszne chochliki, jakkolwiek one logiczne by nie były, bo ja gdzieś czuję, że taki lmnt mógłby fajnie kontrybuować do do optymalizacji i wskazywać właśnie chatbotom m jak mają czy to przetwarzać stronę, czy czy co kraulować i tak dalej. No ale to musieliby się wszyscy dostawcy, czy to Perplexity, chat, GPT, Gemini umówić na jeden wspólny standard. No i wszystko wskazuje na to, że jednak się jeszcze nie umówili na niego, więc więc gdzieś to można zaklasyfikować między opowieści z mchu i paproci na dzień dzisiejszy. Aczkolwiek całkiem całkiem całkiem fajnie się to niesie, ale no niech każdy już zdecyduje co z tym, co z tym dalej

10:01 zrobić. Ja gdzieś czuję to w zupełnie innym miejscu niż w takiej powiedzmy optymalizacji z perspektywy jednego pliku, który zostanie opisany lepiej bronić gorzej. To to tak nie działa. No pewnie roboty i crawlery jakiegokolwiek AI searchu bardziej będą respektować plik robot, czyli co co przetwarzamy, co nie przetwarzamy, co co kraulujemy, co indeksujemy, co nie indeksujemy. Aczkolwiek czy tak jest w 100% to to pewnie nie wszyscy po raz kolejny będą respektować ten sam standard, prawda? Więc więc więc to jest ciekawa ciekawy temat. Myślę, że CloudfIR tutaj najmocniej namieszał za ostatni czas, ograniczając ruch robotów też robotów bezpośrednio syntezujących informacje do AI searchu, ale też tych robotów, które

10:47 ściągają kontent z internetu na potrzeby treningowe, więc jakby chyba to jest bardziej de facto istotne niż ten plik llmt ciekawe, że zablokowali, no bo mam wrażenie, że to znaczy ja się może może trochę i nie znam, ale że to jest trochę tak jak zablokować kraowanie w robot. Z jednej strony masz tę korzyść, że robot nie wchodzi do ciebie i nie nie skrapuje twojego kontentu i nie wykorzystuje. Z drugiej strony no robot nie wchodzi na twoją stronę, więc jeśli to byłby na przykład y agent jakiegoś klienta, no to u ciebie nie kupi, bo nie może tam wejść. To jest tak jakby, nie wiem, jakby mieć sklep i zamknąć drzwi do niego, nie? No to no spoko, bo wiesz, niepowołani goście do niego nie wchodzą, ale klienci też nie wchodzą. Więc to dosyć często wśród specjalistów

11:33 czy przechodzących z SEO do AI, czy specjalistów w ogóle AI od samego początku przewija się teraz takie sformułowanie Dziki Zachód, że teraz mamy Dziki zachód i w sumie nie wiadomo co działa, co nie działa, co będzie działać, czy w ogóle cokolwiek działa na tej zasadzie. Robert, jak ty nadążasz za zmian, czy w ogóle nadążasz za zmianami w AI? Co robisz, żeby nadążyć? Ostatnio nagrywałem taki podcast z takim Rafałem Moszkowcowym i tam padła taka teza albo nie teza, tylko jakby stwierdzenie, że ja stworzyłem sobie takie no to do list, czyli mam swoją tod listę, która jakby zawiera rzeczy, które jakby mnie pochłaniają doszczętnie i staram się ograniczyć ten noise i to FOMO, które jest w świecie a chociażby

12:19 za sprawą tych osób, które już wspomniałem, które kolportują newsy, bo to, że będzie nowy model językowy, to jest rzecz jasna i możemy się spodziewać następnego, nawet jutro, prawda? Jakbym chciał za tym wszystkim nadążyć, to na pewno na pewno na pewno bym się wcześniej czy później, nie wiem, wypalił w tym wszystkim. Więc mam takie no to do list. Nie rozpraszam się i staram się może tak nie nadążać za wszystkimi nowościami, aczkolwiek śledzę rzecz jasna, bardziej staram się tłumaczyć sobie podstawami, nie podstawami, może takimi głównymi filarami, na którym SEO w perspektywie inżynierskiej stało od lat. czy technologię, o którą rozpoznaję, czy też mam w niej doświadczenie, tłumaczyć zjawiska, które mają miejsce, chociażby ten AI search, sposób retrievalu treści, sposób jakby

13:05 syntezy tej treści, sposób przeszukiwania internetu czy tego jakie informacje są potrzebne. Więc jakby tutaj się skupiam starając odcinać ten szum i kolportaż informacji, które właśnie mogą wpaść w to list moje no to do list. yyy przez co chętnie bym stworzył czy to nowy projekt, czy to jaką nową aplikację, czy to nową stronę programatyczną, czy to cokolwiek jeszcze innego, co by mnie oderwało od tej właściwej todulisty. Więc jeżeli FOMO u twoich słuchaczy jest ogromna, na pewno jest i jakieś emocje, które powodują właśnie chęć nadżania za tym światem, to to chyba się nie da i warto się skupić na tym, co faktycznie działa, co rozumiemy, co jesteśmy w stanie wytłumaczyć sobie właśnie technologicznie. No i korzystać, bo tak

13:52 jak już powiedziałeś jest dziki Dziki Zachód, ale to to nie jest tak do końca, że to jest Dziki Zachód, że nikt nic nie wie, tylko Dziki Zachód trzeba rozumieć przeznaczenie, że jeszcze nie jest wyregulowany ten świat do końca i z dnia na dzień buduje nam kolejne szansy. Czy to z perspektywy optymalizacji marży w naszym biznesie, czy lepszej widoczności naszego biznesu, czy zwiększenia pokrycia, nie wiem, międzynarodowego naszego biznesu, czy whatever else. tych szans jest ogrom, są jeszcze nieuregulowane w większości, albo na przykład jest po prostu Blue Ocean, czyli nie ma takiej konkurencji jak w Google Searchu. Jest wybudowana od lat chociażby na największych komercyjnych frazach, więc więc więc tutaj tutaj jest moje skupienie. >> To jest ciekawe, co mówisz. No bo teraz tak jak na podstawie tego co powiedziałeś mam wrażenie, że skoro jest dziki zachód, jest to nieuregulowane

14:39 to nie chcę też wyrokować ani dołączyć do no to do list callporterów. fake newsów ze świata AI. Mam wrażenie, o takiego wytrychu użyję, mam wrażenie, że mniejsi mogą trochę nadgonić za większymi, bo największą barierą we wdrażaniu AI w większych firmach jest compliance, czy można, czy nie można, czy bezpieczeństwo, czy te dane gdzieś wyciekają, czy nie wyciekają, co można, na co można sobie pozwolić, co można wdrożyć, czego nie wolno pod żadnym pozorem i nad tym się musi pochylić prawnik i dział compliance i szereg osób. No i tutaj taka mniejsza zwinna organizacja, która powiedzmy może nie tyle lepiej to rozkminia, ale ma większą tolerancję na ryzyko albo mniejszy ten operational drag. może coś powalczyć,

15:26 jakieś coś, nazwijmy to roboczo. Znaczy nie nazywa się to roboczo, to się po prostu nazywa gerilla marketing, że że takie jakieś growthie taktyki oparte o AI, że coś sprytnie pokombinować, nadgonić za większymi. >> Ja myślę, że zestaw zestaw możliwości w szczególności małe zwinne organizacje mają ogromny począwszy od operacyjności przez biznes, sprzedaż, marketing i wiele innych rzeczy, które muszą dotykać niż duże firmy, które właśnie tak powiedziałeś będą zwyczajnie wolne. Można to porównać do sytuacji, gdzie prom musi prom musi skręcić. No to nim skręci, no to trochę tej bezwładności będzie miało w sobie. A małe organizacje mogą ruchy wykonywać natychmiast, przez co na przykład optymalizować swoją marżę, efektywność operacyjną, czy capacity, czy czy ekspozycję właśnie

16:12 chociażby na AI search, który do końca nie jest jeszcze przeeksploatowany przez dużych, czy też nawet AI overview czy AI mode, który przy okazji też tworzy szansę dla dla mniejszych domen, mniejszych podmiotów, które nie mają tak powiedzmy przeinwestowanego profilu linkowego i tak takiej historii jak powiedzmy Allegro, które dominuje w każdym wertykolu e-commerceowym, prawda? jest po prostu nie nie do pobicia. A jednak jednak jednak te AI search in general mówię stwarzają szansę dla domen słabszych czy też wytrychy w formie można nazwać to Paraside SEO, ale to nie jest do końca paraside CEO, no bo jednak AI cytuje zaufane źródła, więc można się porozpychać, czy to z perspektywy globalnej na Redicie, albo może na YouTubie, albo może w jakichś dużych mediach, albo na LinkedInie, które nomen

16:57 są cytowane właśnie w tych syntezach AIowych, a tobie będzie łatwiej to zrobić niż dużej organizacji, która zanim to zaplanuje, zanim sobie zrobi media plan na to, zanim jeszcze będzie nie daj Boże jakiś przetarg albo jeszcze ktoś co w ogóle to zrobi, to minie pół roku, no nie. Więc jakby tutaj na pewno są ogromne szansy. Ja osobiście teraz y większość mojego skupienia właśnie jest nie de facto przy SEO, a de facto przy operacyjności i przy optymalizacji biznesu. bo jednak możemy wytwarzać wewnętrzne rozwiązania bardzo dynamicznie i i budować y marrowość EBITD i efektywność operacyjną, co de facto y spowoduje to, że będziemy więcej mieli kasy na inne inwestycje, na zatrudnienie, ale też przy okazji spowoduje to, o czym pragnę strasznie, o czym marzę w kontekście agencji SEO,

17:43 czyli o standaryzacji jakości usługi, która dzięki AI możemy ją omiarować i w dużej skali standandaryzować i dowozić zawsze y fantastyczne wyniki. >> Tutaj trochę się zaśmiałem na znaczy nie to, że że nie liczę się z twoim zdaniem, tylko to jest taki no fajny sen, ale trochę sen jednak, nie? że standaryzacja jakoś jakości, wiesz co, standaryzacja jakości to by chyba była wtedy, kiedy te najbardziej dziadowskie agencje skupione na tym, że klient po prostu nie wie co kupuje, po prostu wypadną z rynku i dzięki AI klient będzie w stanie szybko zweryfikować to, czy ta jakość jest, czy nie jest. Ale nie wiem, w sumie to chciałbym się trochę zadłużyć zadłużyć ulubione AI słowo w ten temat. Jakbyś do tego podszedł? Załóżmy, że masz jakąś większą władzę niż teraz i chciałbyś

18:29 taką standaryzację usług, standaryzację jakości usług SEO wprowadzić. >> Ale wiesz co, ale ja nie chcę, ja nie chcę rozpatrywać tego z perspektywy rynkowej, bo jakby wydaje mi się, że rynkowo to jest problem każdego podmiotu indywidualnie, więc każda firma, agencja, usługodawca musi to tą rękawicę podjąć indywidualnie. Ja nie mam żadnej ambicji, żeby w tym w szczególności moim konkurentom pomagać. Ja myślę o tej standaryzacji z perspektywy tylko i wyłącznie mojej operacji, którą mam skwantyfikowaną, ometrykowaną. Wiem co robimy, wiem co możemy robić lepiej, wiem co buduje frustracje w moim teamie. Wiem na co idzie nam za dużo czasu zwyczajnie i jest jest powiedzmy nierentowne albo nieefektywne. Chociażby podam ci przykład. Wyobraźmy sobie najprostszy use case, który może zaistnieć w agencji SEO czy w agencji

19:14 marketingowej. Czyli powiedzmy zaplanowaliśmy sobie kontent lepiej bądź gorzej. To nie jest istotne, ale powiedzmy zaplanowaliśmy go na zasadzie jakiegoś tam konsensusu, jakiegoś key researchu czy jakkolwiek. My to robimy. Następnie ten kontent został czy to napisany, czy wygenerowany. Załóżmy wygenerowany. No to powiedzmy został wygenerowany przez nasze narzędzie, które kontrolujemy my i wiemy w jaki sposób działa. Nie jest to przypadkowo jakby kupiony SAS, który coś tam generuje i myślimy, że ten ciąg znaków ze spacją, który został nam przysłany, to jest złoty gral czy święty gral. No i generalnie jest super, bo tak, bo to jest duża firma, więc duża firma wie co robi, więc tu mamy już jakąś kontrolę i to co zapewne przy dużej skali może stanowić właśnie to różnicowanie, to jest sytuacja edytowania na samym końcu, czyli mamy copyriitterów, zestaw copyrierów, bo to zazwyczaj nie jest jedna osoba, nazwijmy ich edytorami, którzy muszą dociągnąć ci do jakiegoś

20:00 poziomu jakości, który jest po raz kolejny zmierzony wieloma metrykami, chociażby jakimś tam seability score, AI seatability score, czy jakiś retrievalability score, czy jakieś tam quality score, czy whatever score. jest. Więc tu jesteśmy w stanie już ustandaryzować rozmytych copyrierów pod jakiś jeden konkretny zmierzony wzorzec, który powoduje to, że wiemy, okej, że tu jest wysoka szansa do do czytowania w searchu, że to jest zgodnie z jakimś tam pokryciem semantycznym i mamy na to odpowiednie metryki, odpowiednie narzędzia, które pozwalają nam to ustandaryzować. Więc jakby ja uważam, że póki firmy nie wiedzą w ogóle co oni robią, tylko na Jolo, powiedzmy sobie produkują znaki ze spacją i wystawiają za to faktury, no to to jest problem. Natomiast ja już pracę domową odrobiłem i po prostu wiem co robimy, co możemy robić lepiej i to mi powoduje to, że ja

20:47 wiem jak to ustandaryzować i zoptymalizować i nie mam absolutnie żadnej ambicji ani ochoty, żeby na tym poziomie rynku, bo wyobraź sobie wykres Bitcoina, nie? No to jak jest nisko, to możemy się zastanawiać i i rynkowo i rynkowo jakby influencerzy mogą informować, że trzeba kupować i tak dalej, czy czy jakkolwiek dzielić wiedzą w tym zakresie. Natomiast jak Bitcoin jest wysoko, powiedzmy na poziomie 100 100 000 do$arów, to już tam nikomu nie zależy za bardzo na takich wysokich poziomach, żeby jakkolwiek edukować rynek. Być może zależy, ale mam na myśli po prostu etap rynku, nie? Niski etap rynku czy powiedzmy bull market. No to dobra, okej, gadamy. Jest, znaczy bear market, a jest bull market gdzieś bardzo wysoko, to naprawdę już nie zależy nikomu na tym, żeby y żeby żeby no taki

21:34 rynek, no co mam ci powiedzieć? No taka ekonomia i i taka sytuacja jest dzisiaj. Tym bardziej, że dostęp do technologii, jak sam widzisz, jest tak jakby zdemokratyzowany, że nie jest istotne how. No bo how ma każdy. Kupujesz klotko, odpłacisz 200 $arów i co do zasady lepiej bądź gorzej, to to how sobie realizujesz z jakimkolwiek z jakim skutkiem to się okaże w najbliższych kilku miesiącach. Istotne jest łot, nie? I i pytanie czy czy czy ten rynek wie co jaki jest łot, nie? I ja mam wrażenie, że niektórzy wiedzą, ale duż dużo osób, które stawiają tylko i wyłącznie na na metryki klasy biznesowej, czyli powiedzmy Ebidda, czy jakiś tam ARPU, czy annual monthly recuring revenue, czy jakąkolwiek metryką się poruszają,

22:20 no to to jest trochę za mało. I podam ci przykład takiego właśnie what, nie? Na jednej z konferencji gdzieś tam w Wietnamie byłem, podszedł do mnie chłopak z a Aten. Swoją drogą on organizuje największą konferencję w Atenach, w Grecji de facto i mówi: "Robert, ja chciałbym robić automatyzację". On mówię: "Dobrze, a co chcesz automatyzować?" "Wszystko." Okej, ale co znaczy wszystko? No wszystko. Od czego zaczyn zaczynamy? No nie wiem. No i chyba to jest właśnie ten problem. Yyy i tutaj już zakręciliśmy do miejsca yyy, którym rynek musi się zastanowić właśnie nad tym nad tym. What? To wyłazi coraz częściej, wiesz, że, że ludzie się rzucają na te narzędzia, no bo teraz no kurde nigdy to zaryzykuję stwierdzenie,

23:07 że to nigdy nie było łatwiejsze, żeby teraz wygenerować jakiś fragment tekstu czy zrobić sobie obrazek, nie? I to będzie pewnie coraz łatwiejsze. I wiele, wielu specjalistów mówi, że będzie tańsze. Nie jestem co do tego do końca przekonany, bo ostatnio gdzieś czytałem, że KitHub Pilot się podniósł i coś od Googlea chyba się podniosło z cenami. No i też nie wspominam o Clodzie, który teraz Opust 47 żre dziewięć razy więcej tokenów, siedem razy więcej tokenów niż poprzednich, więc to jednak drożeje. Ale nadal w porównaniu do tego, ile kiedyś trzeba było się nacierpiać nad porządnym artykułem dzisiaj, to jest to jest ułamek. Tylko, że właśnie tak jak mówisz, po co się to robi, dlaczego się to robi i też

23:52 to co zdarza mnie się powtarzać, że AI każdy ma to samo, modele językowe każdy ma to samo. To jest tak jakby w wyścigu mieć każdy kierowca miał taki samochód. Tyle samo jedzie, tyle samo pali, takie samo przyspieszenie. Kto wygra wyścig? Lepszy kierowca. Więc to nie o to chodzi, kto jakiego modelu używa, kto jakiego narzędzia używa, tylko różnica tkwi w tym operatorze tego narzędzia. A jeżeli wy macie jakieś metryki jakości skwantyfikowane, ustrukturyzowane, ustandaryzowane i tak dalej i niezależnie od tego, jakiego macie kierowcę, to on jedzie w tym samym kierunku i w tym samym celu. >> Dobrze kombinujesz. >> Teraz się zastanawiam. Teraz się zastanawiam. >> Dobrze, dobrze kombinujesz. Dobrze kombinujesz. Natomiast to jest jakby oczywiście z perspektywy jakiejś tam powiedzmy quazi technologicznej,

24:39 nie będę jej nazywał jakoś wyjątkowo technologicznej, ale powiedzmy quazi technologicznej. Natomiast kto wygra? No oczywiście szy lepszy kierowca, no rzecz jasna, bo ma to i przede wszystkim ktoś kto o inżynierii, oprogramowaniu i architekturze wie coś więcej na zasadzie cloud zbuduj mi to, nie popełnij błędów, jedziesz, nie? I what's next? Let's go. I i i się robi spaghetti code, bo nagle okazują się jakieś aspekty testów. Podejrzewam, że większość ludzi, którzy w ogóle tworzą jakiekolwiek teraz systemy, nie ma bladego pojęcia, co to są testy integracyjne, czy testy regresyjne, bo nie wie skąd mają mieć. Chyba, że Clodin powie na pewnym etapie, ale no Pieron wie. E, do tego aspekty infrastruktury, dostępności tej infrastruktury, aspekty security i wiele innych rzeczy, które być może,

25:26 znaczy one się na pewno pojawią po drodze tworzenia odpowiedzialnie od programowania z AI. Tylko zwyczajnie słuchaj mój tata powiedział mi coś takiego kiedyś mój tata to jest inżynier elektryk, magister inżynier elektryk mniej więcej 40letnim stażem na dzień dzisiejszy od studiów pracuje w zawodzie, projektuje instalację wysokiego napięcia i on mówi do mnie tak: "Synu, czym się różni technik elektryk od magistra inżyniera elektryka? Technik elektryk wie, że prąd płynie. magister inżynier wie to na pewno i i tu chyba właśnie będzie to, że ci chłopcy, którzy chłopcy i dziewczyny, którzy którzy skończyli AGH czy jakkolwiek bardziej technologiczne studia po prostu wiedzą jak to AI używać odpowiedzialnie. Czat GPT, nie czat GPT z jego klotką, to niech będzie taki reprezentatywny przykład, bo ja uważam,

26:12 że ten agent zrobił rewolucję w świecie dewelopmentu, powstał raptem kilka miesięcy temu, więc uwierz mi, że w najbliższych miesiącach będziemy widzieć szereg wywrotek z tego tytułu, a przynajmniej tak mi się wydaje. No ale dobra, to jest ta warstwa technologiczna, czyli powiedzmy technologia jest zdemokratyzowana i lepiej bądź gorzej będziemy sobie kodować. Na jakimś kursie nam powiedzieli, że trzeba używać Supase, więc więc więc fajnie. Ktoś tam nam powiedział, że jest wersel, no to mamy stak technologiczny w formie super base i werselu. No i sobie jedziemy. Nagle trzeba będzie za to jakoś płacić, utrzymywać te infrastruktury, które są przy szczególności zastosowaniach SEO no nie najlepszymi wyborami, no ale tak nam powiedzieli na kursie Sens Academy na przykład albo na jakimś innym, żeby używać tego do prostych rzeczy. Więc jedziemy z poważnym big data y w takiej infrastrukturze i nagle przyjdą rachunki

26:58 za to albo po prostu przestanie nam działać albo cokolwiek jeszcze innego. Więc wygrają ci, okej, którzy mają właśnie to, co powiedziałem, wiedzą na pewno albo y jakiś background technologiczny mają, ale budowanie oprogramowania. Zobacz teraz wszystkie spółki technologiczne w formie na przykład Gira czy czy jakiś yyy czy Atlasian, czy yyy czy czy duże SASy tracą, bo nagle ludzie zaczęli sobie budować te SASy u siebie. Okej. Natomiast w pewnym momencie przyjdzie problem marketowania tego. Okej? Bo jeżeli będzie za dużo, za dużo softów na rynku i za dużo tuli do wszystkiego, no to trzeba będzie jakoś to zmarketować, w jakiś sposób to sprzedać, czy też usługi wsparte technologiom sprzedać i to będzie dywersyfikować właśnie kto odniesie sukces w dłuższym

27:44 okresie czasu, czyli możliwości zasięgowe, marketingowe, brandingowe i tego, żeby żeby żeby żeby po prostu zarabiać na tym realne pieniądze. To jest pierwsza rzecz. A to dalej idzie do aspektów sprzedażowych i i sprzedawanie na takim rynku softów czy rozwiązań technologicznych nagle już nie będzie takie proste jak było kilka lat temu. Bo za co się płaciło w technologii? Za to, że to było trudne, nie? Czyli my na przykład Mondeowi Gir czy nie wiem Trelo czy cokolwiek innemu płaciliśmy za za soft dlatego, że to było trudne, drogie i nie mogliśmy tego stworzyć sami. A na chwilę obecną to jest łatwe i tanie, więc jakby za co my będziemy płacić? No i po raz kolejny przejdziemy dalej, czyli na przykład na client service, na jakieś customizacje i gdzieś na końcu dnia dojdziemy do poziomu ekspertyzy, że jednak ten w tym sofcie musi być

28:30 zakodowana wysoka specjalizacja i ekspertyza, która realizuje jakiś use case biznesowy i dowozi jakiś rezultat, bo to nie jest po to, żeby kupić sobie jakiś kolejny interfejs i kolejny kolejną statystykę czy kolejny wykres, który nam coś mówi, a my nic z tym nie musimy nie możemy zrobić, tylko cała gra chodzi o to, żeby to IP, które jest budowane, czy intellectual property przynosiło jakieś mierzalne efekty biznesowe w formie chociażby naszego podwórka, zwiększenie jakieś tam ekspozycji na AI search czy nie wiem przyspieszenie jakieś operacji czy whatever jakąś metrykę realną, biznesową, czy jakiś problem musi realizować. Więc koniec końc koniec końców pewnie w krótkim myśleniu wygra ten kierowca, który lepiej potrafi jeździć, ale w długim myśleniu to będzie sztab ludzi stojący za technologią,

29:15 który zrealizuje jakiś konkretny use case biznesowy na na wysokim poziomie ekspertyzy zakodowanym w środku. Jeśli wiesz co mam na myśli ekspertyzy po prostu to musi robić jakieś coś realnego, a nie na zasadzie ja widzę teraz masę jakiś wpisów na Xie czy głównie na Xie konsumuje treści aowe, bo na LinkedIn LinkedIn to jest jakieś dwa miesiące za Xem mniej więcej z perspektywy tego momentum informacyjnego, że on że jakieś agent Clotka odrobi mi SEO za 9 dolarów miesięcznie, czy no powiedzmy subskrypcja najtańsza 20 niech będzie tak. No to się nie uda przecież. Nie >> jak to co to powiedz? Nie bluźnij. >> No. No to no to no to czekam na cas study pierwszy. >> To se poczekasz. Nie wiesz co, ja mam

30:01 mam takie wrażenie na podstawie tego co powiedziałeś, jakbym to miał przenieść na jakąś alegorię to jest sytuacja jest teraz taka, że każdy może sobie zbudować w domu coś co jeździ. Ale i bardzo wielu osobom się wydaje, że z tym co zbudowali w domu są w stanie wystartować w NASCAR albo w Formule 1. No i umówmy się, żebyś chciał to Ferrari ze swoim, nie wiem, stuletnim prawie doświadczeniem czy więcej zbuduje lepszy samochód niż ty, żebyś chciał. Bo ludziom się też wydaje, co jest dla mnie po prostu fenomenem, że że oto wyszedł clot kod, to ja teraz mam kla, to ja teraz podbiję świat. Guess what? Ferrari też ma Cloda koda i to ma ludzi, którzy wiedzą co z tym klaem kodem zrobić w kontekście samochodu. A

30:46 ty sobie zbudowałeś takiego wiesz samoróbkę, której nawet nie zarejestrujesz, bo bo ci przepisy prawa, nie dostaniesz homologacji, nie wyjedziesz tym na drogę publiczną, nie ubezpieczysz i możesz sobie po ogródku pojeździć co najwyżej. Widziałem kiedyś taki odcinek Top Geara, jak próbowali zbudować samochód i podwozie musieli wziąć z innego samochodu, bo sami nie byliby w stanie zrobić podwozia, którym można wyjechać na drogę publiczną. Do tego dochodzimy teraz. Tylko wielu ludziom się wiele wydaje. Mam nadzieję, że teraz trochę się >> to jest taki wiesz moment FOMO i takiego takiego choreoptymizmu i zachwytu i ja wszystkich zachęcam, żeby eksplorować tą technologię. Natomiast jakby bezrefleksyjne naciskanie enter, continue jakby no nie sądzę, żeby dowiozło do jakiś fenomenalnych rezultatów. I tutaj taki jest przykład. Zobacz tego pana Peter,

31:33 nie pamiętam jego nazwiska, on jest z Austriberger. >> O, właśnie on stworzył, on stworzył Open, open cloud, nie? I i to jest fenomenalny startup, fenomenalny open source, który chyba ma najwięcej w ogóle gwiazdeczek na na na GitHubie i tempo wzrostu ever. Jest najszybciej rosnący open source. Ale zobacz jak i on to zrobił Cloud Codem i i agentami i to jest fenomenalne, ale ten człowiek ma dziesiątki lat doświadczenia w technologii i jednocześnie dziesiątki startupów, które się zwyczajnie nie powiodły. Więc okej, to poszło na AI, jest to wyjątkowy case. Natomiast ten gościu odrobił wieloletnią lekcję z wszystkiego dookoła tej technologii. po prostu zwyczajnie wiedział co on robi, mimo że naciskał w pewnym momencie ten enter, z którego ja się osobiście śmieję i sam mam z tym

32:18 ostatnio problem, bo też się czuję, że tak czasami naciskam za bardzo enter. Nawet z Damianem rozmawiam, dobra, to lecę na razie. Dobra, kończymy spotkanie, idę naciskać enter, nie? I trochę mi to przeszkadza osobiście. Natomiast y wracając do tego pana Petera, on zobacz jakie on miał gigantyczne doświadczenie i lata lata praktyki. Więc jakby żeby nie było, że mówimy, że że okej, fajnie i pobawicie się trzy miesiące i się nie uda. Być może się uda, ale naprawdę do twoich słuchaczy, że miejcie w sobie ogrom samozaparcia, że może się nie udać i eksplorujcie ten świat dalej. Dobra, naciskajcie ten enter, ale jednocześnie starajcie się zrozumieć, co za tym enterem stoi. I i i ja wszystkim życzę powodzenia. Yyy, to są piękne czasy dla builderów, w szczególności teraz. >> To to jest racja, to się zgadza. Miałem to szczęście, że trafiłem na Jarka

33:04 Michalika. Ją w porę ostrzegł przed pułapkami, jakie mogą czychać na początkującego foundera tworzącego programowanie z AI. Więc jeżeli coś już buduję, to na swoje potrzeby i raczej z tym komercyjnie nie wyjdę, a przynajmniej nie prędko. Ale tak, jeżeli jeżeli chodzi o zaspokajanie własnych potrzeb i budowanie oprogramowania dostosowanego do tych potrzeb, to jest po prostu nie wiem, chyba najlepszy moment jaki by jaki był. >> Zdecydowanie, zdecydowanie. I ja wszystkich zachęcam, sam identyfikuję u siebie ogrom tej klasy potrzeb, bo zobacz, bo często gęsto firmy, agencje już mają klientów. To nie tak, że oni muszą budować soft po to, żeby sprzedać, prawda? No okej, no jest to jakiś jakiś jakaś droga biznesowa, że budujemy jakieś rozwiązanie, które będzie rozwiązywało problem chociażby content briefingu czy content auditingu, czy jakikolwiek inny inny inny problem i

33:51 będziemy to sprzedawać. Okej, w porządku. Natomiast może się okazać, że wewnątrz naszych organizacji mamy już klientów, już mamy cashflow i możemy wewnętrznie w sposób bezpieczny budować jakieś rozwiązania MVP, które nam pierw zoptymalizują się wewnętrznie. Później potraktujemy naszych własnych klientów jak design partnerów, którzy nam złożą feedback i i powiedzą jak te rozwiązania rozwią rozwijać. będziemy mieli swój case study, czyli na przykład, że zobacz jak jak pięknie by to brzmiało rynkowo, gdybym powiedzmy ja wyszedł czy ktokolwiek inny wyszedł i powiedział: "Słuchajcie, zrobiliśmy technologię, przetestowaliśmy ją wewnętrznie, mamy design partnerów, którzy nam pomogli w feedbacku, dziękujemy im, dzięki temu udało nam się zwiększyć Ebiddę o 20% rok do rok, tak na przykład, nie? Zobacz jak to fantastycznie brzmi i dopiero na kanwie tego można iść dalej w rynek i i

34:37 budować. Tak mi się wydaje, to jest moje podejście osobiście, niż od razu się rzucać, dobra, zrobiliśmy super monitoring lmu, sprzedajemy. Tak można. No ale ale no ale ale chyba właśnie warto zadbać o te potrzeby własne w pierwszej kolejności i ja obserwuję sporo sporo chłopaków i dziewczyn na Linkedynie, którzy właśnie tworzą własne systemy, własne automatyzacje i i i do na potrzeby wewnętrznej to na pewno robi im y pracę. >> Potwierdzam. Zbudowałem sobie coś takiego właśnie w tle Czyści mi się podcast z przerw, coś co zajmowało mi kilkanaście minut w ciągu każdego odcinka. Teraz się to robi automatycznie. Jak to się zrobi, to się okaże. Podejrzewam, że nie wyjdzie dobrze za pierwszym razem. Yyy, ale może wyjdzie lepiej niż Riverside, które

35:23 potrafiło na przykład końcówki obcinać, co jest ciekawe. No ale sam fakt, że jestem w stanie sobie coś takiego zbudować i nie wywaliło mi to jeszcze komputera, to jest po prostu dla mnie to jest mega. Dla mnie to jest po prostu mega. I inne tego typu narzędzia. Co jeszcze? Wtyczkę sobie zrobiłem do przeglądania memów. Proszę ja ciebie. przerzuca mnie tam, gdzie skończyłem oglądać memy, a nie, że muszę jechać od pierwszej strony do końca, czyli od dupy strony, jakbym film oglądał od końca, nie? I dopiero się dowiaduje. Takie prosty, proste zastosowanie, ale z z bardziej ciekawych zastosowań to zrobiłem sobie też wtyczkę, która mi wyciąga komentarze spod posta na LinkedInie i wrzuca do Google Sheetsa. Znaczy nie wrzuca mi do CSV, a potem sobie mogę wrzucić do Google Sheetsa. No i to już jest na przykład użyteczne, bo jeżeli załóżmy robisz jakiś konkurs na LinkedInie albo te legendarne skomentuj

36:10 słowem jakimś tam, to ci wyślę coś tam, nie? No i weź przetrzep na przykład 500 komentarzy i komentarz po komentarzu. No ciężko, nie? Tutaj powiedzmy, że byłoby to uproszczone i to sam fakt, że że możemy sobie coś zbudować sami, to już jest piękne i myślę, że że dużo rozwoju nas czeka. Tylko też trzeba trochę zejść na ziemię z tym jak to później skomercjalizować, bo to nie jest taka prosta sprawa coś zbudow łatwo jest zbudować nie jest łatwo sprzedać boż też sprzedać sprzedać to jedno, ale utrzymać retencje. Nie nie czernować tego po miesiącu. >> Y nie podejść do zasady wiesz ja mam jedno nazwisko, ty masz jedno nazwisko. Zrobić skok na kasę i zniknąć i wiesz no jest wiele zagrożeń. >> Rock pool rak pool. Tak, robimy tokena,

36:58 więc jakby no zachęcam wszystkich, żeby każdy sobie to przemyślał po swojemu. >> Nie masz czasem takiego wrażenia, że że ci ludzie, którzy chwalą się jakie to apki, najbardziej to mi się podobają filmy na zasadzie zbudowałem apkę zarabiającą 400 000 doarów miesięcznie, ale się okazuje, że to nie jest apka, która zarabia faktycznie 400 000 doarów miesięcznie, tylko to jest klon apki, która zarabia 400 000 doarów miesięcznie. Nie, ale wiesz, się klika albo moją apkę pobrało 10 000 osób. Spoko. Ile cię to kosztowało? Ile ci to zarabia? Ile z tych 10 000 osób zostało? Bo o tym się już nie mówi. Nawet jest taki kanał gdzieś gdzieś na YouTubu Starter Story, gdzie tam wyjaśniają w komentarzu u ludzi, że w sumie tu nie ma żadnych konkretów, nie? I >> no to jest właśnie

37:43 to są osoby w okolicy tych osób kolpurtujących newsy. A te osoby również budują to FOMO. Dlatego no to do list to jest jedna jedna z moich moich moich solucji na to i i tam na pewno znajduje się pozycja nie słuchać takich dziwnych opowieści, bo no bo no bo gdyby tak to funkcjonowało na tym świecie to wszyscy byśmy latali helikopterami, a ja na przykład jeszcze nie mam. Nie wiem jak ty, ale ja jeszcze się helikoptera nie dorobiłem. >> Zbieram, zbieram na razie jakby >> Ja też, ja też, ja też w procesieś będzie. Robert, trochę porozmawialiśmy o mitach, trochę porozmawialiśmy o FOMO. Fajnie, bo chciałbym z tym FOMO trochę trochę walczyć w branży, ale padło słowo, które mnie ciekawi prywatnie i zawodowo, czyli retrieval, czyli to jak modele, teraz

38:29 kompletnie skręcamy o 180 stopni. Yyy, >> retrieval, czyli jak modele językowe >> czytają, m, odzyskują informacje. W sumie nie wiem jak to nazwać. Pomóż mi. >> Mhm. >> Retrieval, czyli, czyli pewnie jak wyciągają informacje z treści. No wyobraźmy sobie jakikolwiek, jakąkolwiek treść, jakąkolwiek informację. Niech to będzie karta produktowa, niech to będzie, nie wiem, kategoria w sklepie internetowym czy nawet wpisowy. No to mniej więcej wszyscy mamy przed oczami, jak to wygląda. No i ten retrieval możemy uznać, że to jest proces, którym przychodzi do nas agent, asystent czy powiedzmy AI, search czy jakiś robot. No i on musi wyciągnąć esencję z tych informacji często gęsto

39:14 nieustrukturyzowanych po to, żeby użytkownikowi wyświadczyć syntezę aiową i odpowiedzieć, zacytować na przykład, że ten produkt należy kupić albo ten produkt będzie lepszy niż inny produkt, bo charakteryzuje się tym, tym, tym i tym. No nie. No to odbijmy się od tych produktów, no żeby sobie uzmysłowić o co chodzi. Powiedzmy tak, żeby jeszcze zobrazować to twoim słuchaczom, powiedzmy, że treść to są znaki ze spacją, prawda? No my jako ludzie się komunikujemy w ten sposób, natomiast pewne fakty i pewne informacje, które determinują właśnie decyzję dalszym modelu językowego możemy porównać do soli w zupie pomidorowej. No nie, powiedzmy zupa pomidorowa bez soli, no to jest woda z pomidorami, a sól powoduje to, że to zaczyna mieć jakiś smak. No nie bez nie wyobrażam sobie zupy pomidorowej bez soli. No i właśnie w tym procesie retrievalu przychodzą agenci czy AI search czy roboty i

40:01 próbują wyciągnąć tą sól, czyli na przykład charakterystykę produktu, opis produktu, powiedzmy, nie wiem, wymiar produktu, czy jakieś porównania, czy coś, co powoduje, że ten produkt jest o czymś. Czyli na przykład aparat może mieć powiedzmy, no nie wiem co może mieć aparat, zakładam jakąś, nie wiem, matrycę albo jakiś obiektyw, albo nie wiem, jakiś sposób ładowania przez USBC, a inny na przykład nie mieć, no nie. Czyli mamy pytanie użytkownika, powiedzmy jaki aparat kupić, Sony czy Sony czy Nikon, no nie. No i co się wtedy dzieje? Powiedzmy robot wyszukiw czat GPT, czata GPT czy robot jakiegokolwiek Searchu, czy czy nawet niech to będzie Google. Google nie, bo Google ma już swój indeks. Zostawmy przy czacie GPT. Ściąga strony, powiedzmy

40:47 euroagd, czy jakieś tam sony.pl, czy jakiś nikon.pl, czy jakiekolwiek strony z tymi aparatami i wyciąga właśnie specyfikację tych aparatów, czyli z tego opisu, z karty produktowej w formie tego retrievalu wyciąga tą esencję, tą sól, że ten aparat ma ładowarkę przez USBC, a ten ma ładowarkę, nie wiem, podpinaną do gniazdka. No nie, że tu jest nie wiem 10 megapikeli, a tu jest 15 megapikeli. Tu jest kolor czarny, a tutaj jest kolor jakiś tam powiedzmy szary i wiele innych rzeczy, że tu pasuje taki obiektyw, a tutaj pasuje jakiś zupełnie inny obiektyw, czy czy tam się czy karta karta karta pamięci, prawda? I w tym retrievalu są wyciągane te informacje i dalej asystent, agent czy czat, czy jest zasilany tą informacją, że tu masz chłopie informacje o Sony, tu masz

41:32 informacje o o Nikonie, porównaj je użytkownikowi i wtedy następuje już ta synteza. Czyli powiedzmy ten model językowy, model reasoningowy zaczyna na podstawie tej esencji, którą wyciągnął ze strony internetowej jakby dawać ci odpowiedź, że na przykład kup Sony, bo nie wiem, jest tańszy albo kup Nikona, bo dłużej trzyma na baterii. I w strategii optymalizacji musimy tym agentom w sposób łatwy do retrievalu, czyli łatwy do wyciągania informacji, najlepiej w sposób ustrukturyzowany, podać jak najwięcej informacji, które zostaną wykorzystane w celu odpowiedzi użytkownikowi, no nie? Czyli na przykład tabela z charakterystyką produktu, no bo tabelę łatwo jest jest ustrukturyzowana,

42:19 więc łatwo z niej czytać, prawda? albo komparatywność, czyli na przykład porównania, dlaczego ten produkt jest lepszy. Czyli wtedy już agentowi zwalniamy ten zasób reoningowy potrzebny na to, żeby porównywać produkty, bo potencjalnie my już dla niego porównaliśmy ten produkt, więc jest zwyczajnie po prostu taniej, no nie? Albo tak skonstruowane zdania, żeby on nie miał dwuznaczności. Podam ci przykład. Joe Rogan nagrał podcast z Elonem Muskem. On powiedział, że No dobra. I kim jest on? Nie, czy to jest Joe Rogan, czy Elon Musk, nie? Czyli w tym momencie model językowy nie będzie wiedzieć, więc w jakimś tam swojej powiedzmy nie wiem walidacji uzna, że to jest błędna informacja albo informacja, która nie może kontrybuować do odpowiedzi użytkownikowej, bo jest niejasna, prawda? Czyli podsumowując,

43:07 AI idzie i wyciąga informacje ze stron internetowych, na przykład właśnie z karty produktowej o Nikonie czy OSON. I naszym zadaniem jako firmy, jako specjaliści SEO czy osoby optymalizujące ten proces jest takie ustrukturyzowanie tej informacji, żeby robot nie miał dwuznaczności, miał komplet informacji, które spowodują, że będzie umiał to porównywać w sposób najtańszy w przedważaniu, czyli jednoznacznie, że ten aparat jest czarny. A nie, bo wyobraźcie sobie kolejne zdanie. Ten aparat występuje w wielu kolorach, a druga informacja jest, że ten aparat jest czarny. No to w wielu kolorach. Co to znaczy? No nie różowy, niebieski, zielony. No na jaki jest, jak to porównać? Tak, ale jest jednoznaczna informacja, że jest czarny. Tak, no to jest jakby jednoznaczny fakt. No bo AI

43:52 szuka faktów, tak, i konkretnych informacji, więc my jesteśmy po stronie optymalizacji tych faktów, informacji w sposób najtańszy, ustrukturyzowany, a AI zawsze przyjdzie i będzie robić ten retrieval w celu chociażby porównawczym. I to ma zastosowanie również do nawet nie wiem nie wiem takiej intencji informacyjnej, prawda? No bo to jest ten sam use case. Czyli na przykład ja pytam, że nie wiem, mam gorączkę i i bóle w mięśniach, no i AI pójdzie na strony internetowe po jakiś tam frazach gorączka, bóle mięśni, jakieś tam sobie zbuduje ten query fanut i będzie wyciągać symptomy, powiedzmy, i powiązane choroby do tego i z tego dostaniemy syntezę w jakiś tam sposób, prawda? albo zapytamy o czym jest testosteron,

44:38 no nie? No to też AI pójdzie, chociaż potencjalnie model językowy będzie wiedział by default, nie, czym jest testosteron, ale potencjalnie pójdzie do searchu, dociągnie tych informacji o testosteronie, żeby mieć pełny kontekst w naszym kraju, czym ten testosteron w Polsce jest i jak się jak się o tym mówi w Polsce i dokona tej syntezy, nie? To w każdym kontekście działa działa identycznie prawda? Jeśli to to wytłumaczyłem w odpowiedni sposób, dla twoich słuchaczy najważniejsze jest to, że i chyba od tego zacznę powinienem zacząć, że Google ma swój indeks. Okej, Google ma te strony, wszystkie strony internetowe powiedzmy skraowane, zaindeksowane te z jakością. Google ma swój knowledge graf, więc wie, że kod to ma cztery nogi, a

45:23 nie pięć, bo ma swój knowledge graf, który buduje od lat. Google ma te wszystkie algorytmy, które były inwestowane przez dziesiątki lat oceniające jakość treści, czy to będzie pingwin, czy to będzie panda, czy to będą linki, czy to będzie cokolwiek innego. Oni to mają od lat. AI Search tego nie ma, bo problemem sama Altmana, Dario Amadeo, kogokolwiek, kto jest odpowiedzialny za AI search nie jest w tym momencie tworzenie indeksu i algorytmów. Ich problemem jest utrzymanie data center i GPU, czyli procesorów obliczeniowych na potrzeby dostarczenia inferencji AI, a nie search. Więc oni indeksu nie mają i oni ten indeks budują często gęsto na żywo. No nie mogą się posiłkować, czy to Googleem, mogą się posiłkować, posiłkować powiedzmy Bingiem czy jakimkolwiek innym indeksem, ale sami

46:09 per se indeksu wyszukiwania czy takich algorytmów nie mają. Więc większość syntez w czacie GPT czy syntez AIowych czy AI searchu dzieje się na żywo właśnie w tym procesie retrievalu, bo oni tej wiedzy nie mają, więc na żywo ją ściągają z twojej strony, ekstrahują i odpowiadają. Nie, tak to wygląda, bo Google już tego nie musi robić co do zasady, bo oni wszystkie strony mają ściągnięte, oni już mają ten swój korpus wiedzowy, mają konsensus, mają knowledge graf, więc większość rzeczy Google wie by default, a chat GPT nie. I dlatego tam jest ten proces retrievalu. No i już troszeczkę wyjaśniłem w jaki sposób możemy strategicznie wiedząc, że to występuje, bo występuje odpowiadać na to konstruując nasze strony internetowe. I jak ma miałbym dać jeden tip dla twoich słuchaczy, dla ciebie i dla wszystkich, którzy kiedykolwiek będą słuchać tego

46:55 podcastu, to jest to, żeby jak najbardziej uprościć silnikom aiowym ten proces ekstrakcji. I to będzie w wielu wymiarach, bo zobacz, jeżeli ty oczekujesz, pierwsze uproszczenie pierwsze, jeżeli ty oczekujesz odpowiedzi z czata GPT, to ile masz czasu na tą odpowiedź? Jak szybko oczekujesz tej odpowiedzi? Sekunda, dwie, trzy, szybko. No tyle trwa search. Ty chcesz, ty chcesz mieć odpowiedź szybko. Więc jeżeli ty masz wolny serwer, wolną stronę internetową i powiedzmy ten time to first byte w twojej domenie czy na twoim serwerze będzie wynosić, nie wiem, 1000, 1500 milsund, no to AI się od ciebie odbije, bo przyjdzie, zobaczy, że twoja konkurencja jest szybsza, już od nich wyciągną tą informację, to na ciebie nie czeka automatycznie nie bierzesz udziału w syntezie. Więc pierwszy tip to musisz mieć szybką stronę, bo większość syntez

47:42 aiowych dzieje się na żywo, nie gdzieś w tle. To jest pierwsza tip. Drugi tip, formaty ustrukturyzowane, czyli schema orgi. To jest najprostsze do ekstrakcji, do wyciągnięcia, bo jest ustrukturyzowane. Tam nie ma wielkiej logiki i kosztu obliczeniowego, bo po prostu wyciągasz Jasona i wiesz co jest w środku po prostu. Więc tego typu rzeczy warto mieć wszędzie zaimplementowane i jednocześnie dobrze opisane, bo na pewno to zostanie wzięte w pierwszej kolejności pod uwagę, bo jest tanie. Co jest jeszcze tanie? Tanie jest przetwarzanie metanagłówków, no bo są na samej górze. Nie musisz czytać całej strony. Wystarczy ściągnąć co się znajduje w head i head. i stamtąd wywnioskować o czym to w ogóle jest. No nie. Więc jakby to w SEO można się śmiać, że optymalizacja nagłówków title, optymalizacja metadescription czy optymalizacja de facto sekcji head, no

48:30 to nie ma wielkiego sensu, bo Google bierze inne faktury pod uwagę. Zgoda, ale w AI Searchu to jest najtańsze po raz kolejny, najwyżej w kodzie i AI search to bierze pod uwagę, żeby zidentyfikować, czy w ogóle ta strona jest na ten temat, nie? Więc to też warto mieć dobrze zoptymalizowane. Jeśli chodzi o strukturę treści, wyobraźcie sobie dowolny artykuł blogowy, gdzie masz paragraf, paragraf, paragraf, paragraf, paragraf, nie? I tych paragrafów masz na 10 000 znaków ze spacją, to nawet mi się tego nie chce czytać. Myślę, że tobie też się nie chce czytać. Generalnie nikomu się tego nie chce czytać. To dlaczego AIowi ma się chcieć to czytać? Nie, im się też nie chce tego czytać, bo to kosztuje wyciąganie wiedzy. Natomiast jak sobie wyobrazimy paragraf i na przykład jakieś listy wypunktowania, jakąś strukturę, jakkolwiek ustrukturyzowaną wiedzy w formie nawet tabelarycznej, lista numerowana, lista

49:15 punktowa, no to to są rzeczy po raz kolejny tanie w przetwarzaniu, bo to już ty odrobiłeś ten koszt przetwarzania za AI, nie? To jest kolejny tip. Strukturyzujcie treści tak, żebyście wy chcieli to czytać, albo wchodzisz i uzyskujesz informacje od razu, a nie musisz wyobrać sobie dowolny artykuł na Onecie, nie? Jest wielki clickbajtowy tytuł. Ty chcesz się dowiedzieć co jest? No i czytasz, czytasz, czytasz, czytasz. Chcę zmienić olej w samochodzie. Samochód jest to pojazd mechaniczny wyprodukowany. Ble, ble, ble, ble, ble. Gdzieś na dole informacja, żeby zmienić olej w samochodzie trzeba pojechać do serwisu samochodowego, nie? Na przykład. I i i jaj tego też nie przeczyta, nie. Także to jest kolejny tip. Ja myślę, że że wyczerpałem w takim prostym ujęciu aspekt retrievalu, co należy zrobić. I jeszcze jedna rzecz, o to też na samym początku można też dodać, no bo jeżeli

50:02 mamy powiedzmy prędkość ładowania strony i ona jest krytyczna, bo bo tego czasu jest naprawdę mało, żeby być w ogóle branym pod uwagę, to jeżeli mamy stronę na przykład w JavaScripcie, która jest niewyrenderowana, powiedzmy w taki sposób, że robot wchodzi i musiałby poczynić ten krok renderowania strony w JavaScripcie, żeby w ogóle zobaczyć co się tam znajduje na tej stronie internetowej, to często gęstą nie będzie miał na to czasu i pieniędzy, żeby to zrobić, prawda? Więc jakby też dla osób, które mają strony w JavaScripcie na jakieś fancy frameworkach, nawet warto wyłączyć w swojej przeglądarce obsługę JavaScriptu na chwilę, co się da zrobić łatwo w Chromeie i zobaczyć, czy w ogóle na tej stronie znajduje się jakakolwiek treść, jeżeli JavaScript jest wyłączony. Jeżeli nie, no to od tego trzeba zacząć, nie? Bo to już w tym momencie już nie mamy szans na ekspozycję w AI, nawet w taki prosty sposób, nie? Oczywiście

50:47 Google sobie z tym poradzi, no bo Google ma na to zasoby, ma Chromium i Google renderuje strony w jakimś tam krótszym bądź dłuższym procesie, ale to robi. A też tego nie zrobi, nie w procesie retrievalu. Po prostu >> ciekawe. Mam mam co robić po tym podcaście, także zaraz będziemy pewnie kończyć, bo to kupa roboty przede mną. >> Zobacz, właśnie to jest taki te kolejne mit krążące, że o AI nam zabierze pracę, o nam zabierze pracę. Natomiast jakby będąc w tej tak taki czy inny sposób forpoczcie AIowej, nagle się okazuje, że przyszło AI, zamiast zabrać nam pracę to zrobiło, że mamy więcej pracy, nie? I więcej możemy przerobić. To jest racja. Wrócę na chwilę do tego kontentu, bo popatrz co powiedziałeś. To jest przezabawne, bo mamy 2026 rok. ist nie wiem 30 lat i w 2026 roku mówimy o tym

51:34 żeby treści były proste, użyteczne do brzegu, bez lania wody, ustrukturyzowane, przyjemne do konsumpcji, jakoś poformatowane w jakikolwiek sposób i to jest dla mnie szokiem, że my jeszcze musimy, musimy to mówić, co zasadniczo to jest tak jakbyśmy, nie wiem, ktoś się pyta, która jest godzina, a ty zaczynasz opowiadać, co to jest zegarek. No, no nie, no nie, nie. I to wiesz, żeby ci nie skłamać, jak 6 lat temu czytałem książkę Artura Jabłońskiego, jak pisać, żeby chcieli czytać i i kupować. 6 lat temu gdzieś to było, no to on już 6 lat temu pisał o tym, żeby był konkret, żeby było jednoznaczne, żeby było prosto. No bo ludzie nie potrzebują żadnych wiesz fancy, mency terminologii. Teraz weź wchodzisz sobie na stronę i nadal, bo

52:20 patrzyłem filtry do do wody pitnej pod zlew, nie? wchodzę na stronę i tam raz, że jest papka z AI, a dwa, że jest, wiesz, mamy 20 lat doświadczenia, zajmujemy się od 20 lat filtrami pod zlew i coś tam. No wiem, że zajmujecie się filtrami. Jestem na stronie o filtrach i to, że macie 20 lat doświadczenia, to mi nic nie robi. To jeżeli macie 20 lat doświadczenia, a filtr mi dacie za tydzień, a ktoś da mi za jeden dzień i taniej, to to jest dla mnie znaczenie, nie? I i wiesz, jest dużo informacji, które nic nie wnoszą. dużo. Popatrz, 2026 rok trzeba mówić ludziom, żeby nie lali wody. Ale wiesz, to jest problem polegający na tym, że oczywiście, no dobra, no to są takie powiedzmy proste prawidła, natomiast z perspektywy maszynowej to jest bardzo istotne na poziomie maszynowym ta treść wygląda

53:07 zupełnie inaczej niż z perspektywy, powiedzmy, no człowiekowi się to nieprzyjemnie czyta. To nie jest atrakcyjne do czytania. Więc można, można powiedzieć, że ktoś nam mówił o tym 6 lat temu, okej, ale jakieś ozdobniki językowe czy jakieś wypełniacze były stosowane, bo nagle traciliśmy nad tym kontrolę, bo dobra, zobacz, ktoś ci powiedział, dobra, treść ma być na temat, treść ma być krótka, ma być zwięzła, ma być o czymś. Okej, dobra. No i co poszło nie tak? Co poszło nie tak? Nie, oczywiste, nie? No tak, jak ci ktoś powiedział na języku polskim w podstawówce, że jak piszesz wypracowanie to ma być wstęp, rozwinięcie, zakończenie. No nie. No i wszyscy to wiedzą. No ale co poszło w tym interesie za tym nie tak? No i ja akurat wiem co poszło chyba nie tak. Mianowicie jakby wiele takich prawideł,

53:54 ja to nazywam wydaje misizmów seonów, że na przykład treść musi być na 3000 znaków ze spacją, no nie. No i wszyscy pisali na 3000 znaków ze spacją. No i co z tego, że można było to napisać w 1000, nie tam w 1500? No jest zamówienie za 1500 tak? No i jest jakiś copyriitter, który mu już tego nikt nie powiedział, powiedzmy. Ja nie mam, żeby nie było nic do copyrighterów, no ale jednocześnie oni nie są blisko technologii i nie muszą szczególnie rozumieć po co my robimy. Dostali zlecenie, a jestem studentką, to się w sumie fajnie robi w domu, fajnie się na tym zarabia. No i generalnie jest fajnie, bo sobie studiuje, jest cieplutko, fajniutko, po koleżeńsku. No i klient nam mi zapłacił za 5000 znaków ze spacją, bo tak mu powiedziało dowolne narzędzie, albo ktoś mu tak powiedział,

54:40 że tak trzeba napisać. No to i pisze wypełniacze językowe, że jak byłaś, wyobraźmy sobie tekst na temat, nie wiem, sukni sylwestrowej i się zaczyna. Czy jak byłaś małą dziewczynką i wyobrażałaś sobie bal z księciem z bajki, że podjedzie pod ciebie karoca z dyni i wskoczysz w swoją sukienkę sylwestrową, ble. No i tak się wypełniało y treści w taki czy inny sposób i no i i okej, nie? E więc ja myślę, że to nie jest takie proste, że ktoś kiedyś komuś powiedział, że ma być krótko zwięźle i na temat, to jest troszeczkę szerszy problem, bo jakby nie był, e, to to to w zupełności inaczej by wyglądał search. nie byłoby potrzeby helpful content updateów, nie byłoby tak, że strony dostają przy corupdateach

55:27 i wiele, wiele innych rzeczy, bo ta historia się nakładała latami, nie? M też patrząc na linii czasu z perspektywy nie ostatnich trzech lat, tylko z perspektywy ostatnich 15 lat, no to pojawiały się przeróżne narzędzia sugerujące, pokazujące metryki, pojawiały się właśnie różne publikacje plus copyriterzy piszący poza kontrolą często gęsto. No i i to się nawarstwiło i ja prowadząc przeróżne warsztaty w przeróżnych kontekstach, głównie seowych rzecz jasna i ajajowych, ale w przeróżnych miejscach zawsze mówię: "Czy ty wiesz w ogóle co ty masz na blogu?" Tak z perspektywy ostatnich 10 lat, nie? Na blogu, na swojej stronie internetowej, tak wiesz, piszesz kontent 10 lat, nie wiesz co tam jest. No i to jest właśnie chyba ten

56:12 problem, że ludzie nie wiedzą co tam mają, nie? No bo poszło zamówienie. Zamówienie szło po słowie kluczowym, później copyright coś przysyła. Nie do końca to czytaliśmy i sobie to, że tak powiem, kwitło i kwitnie przez lat i ciąży tym stronom i ciągnie w dół co widzimy m teraz. Więc to jest szerszy problem de facto, ale da się to da się to rozwiązać i też w tym wydaje misizmie niektórych osób jest jakby okraszenie marketingowe. No bo powiedzmy jak ja jestem szefem kuchni, okej, ja wiem co ja robię, ty przychodzisz do mojej restauracji, to fajnie by było, żebyś mi zaufał, że ja wiem co gotuję i po prostu albo ci to posmakuje albo nie. No ale jak mam dobre opinie, no to pewnie ci to posmakuje, nie? Bo jestem szefem kuchni. Ale też

56:59 jest okraszenie marketingowe polegające na tym, że ktoś przychodzi, na przykład klient albo reprezentant klienta, ja to lubię nazywać oficerem łącznikowym i oficer łącznikowy ma swój walor oceny. walor oceny taki swój, czyli powiedzmy jego zasób oceny polega na tym, że to się fajnie czyta, że tutaj jest jakaś tam powiedzmy, nie wiem, stylistyka, to jest vibe jakiś taki, a tutaj taki trochę ton of voice albo albo albo nie wiem, jakieś tam jeszcze inne swoje własne metryki oceny, które są jego subiektywne, nie powiązane jakkolwiek z wiedzą technologiczną, ale są jego i w porządku. W Dniuiro było moje mjsze, twojsze, moje najmojsze. No to mniej więcej tak to wygląda. No i wtedy od tego szefa

57:44 kuchni, który uczył się w restauracjach z gwiazdkami Michle oczekuje, że on będzie robił pod niego, bo on ma inny ton of voice, nie? Okej, no spoko, ale gdzieś w tym wszystkim też muszą się spotkać te dwie siły, prawda? No bo jednak AI search ma swojego rodzaju wymagania, które trochę już o nich opowiedziałem, więc warto też komuś zaufać, kto wie jak to działa. Nie do końca dokładać to swoje mojsze, bo niekoniecznie będzie najmojsze. Wiesz co mam na myśli? Ten po prostu taka taki taki faktor, który który gdzieś tam gdzieś tam gdzieś tam gdzieś tam gdzieś tam de facto może ciągnąć w dół. Nie >> wiem, wiem co masz na myśli. Miałem nawet takie zlecenie z trzy lata temu, że uważaj, każdy artykuł na blogu musi mieć minimum 13000 znaków.

58:29 >> No i >> czemu 13? Nie wiem. No znaczy miałem płacone od znaków, więc wiadomo, im więcej znaków, tym więcej kasy. Ale mówię któregoś razu, że no słuchajcie, sorry, ale żeby chciał. No to ten temat nie jest na 13000 znaków. Nie ma być 13 000 znaków. Nie, nie bardzo nas obchodzi, co z tym wymyślisz. Wymyśl coś. Nie no i no siedziałem tak z pół dnia i myślałem nad tym jeszcze. To było przed czasem przed czasami i to więcej niż trzy lata. W takim razie siedziałem i myślałem co tam napchać, żeby to miało sens. Jednocześnie nie marnowało czyjegoś czasu. No bo jednak ktoś koniec końców chcielibyśmy, żeby to spojrzał na to przynajmniej już nie przeczytał, ale spojrzał. I to tutaj niestety potwierdzam, że tak to czasem wyglądało. Czasem czasem jest ten oficer łącznikowy, który mówi, że przeczytał na blogu Breana Dina, który przerobił ileś

59:17 tam set tysięcy stron na top 1 i wyszło mu, że średnio artykuł top 1 ma 1447 słów i tyle piszemy, bo to jest wiesz magiczna liczba, nie? Więc no fajnie, fajnie, że to że zamy koło. Ja ja ja ja zachęcam wszystkich, żeby się czasami żeby się w szczególności w tym okresie, gdzie ten paradygmat searchu ulega zmianie jakby nie odwoływać do do jakichś starych badań i historii i troszeczkę zatrzymać w pewnych w pewnych pewnych kwestiach poszukać aktualnych researchów, posłuchać ludzi, którzy są na pierwszej linii i i mają casy i i na pewno to to pomoże jednocześnie. też jeżeli chodzimy do restauracji to dajmy szefowi kuchni w

1:00:02 niej gotować. Najwyżej nie wrócimy do niej drugi raz, nie? Otóż to też jak jeżeli chce po prostu Maca, bo jest głodne, no to dostanie Maca, bo jest głodne. Też nie musi mieć jakoś gotowane. Jak to się >> mówi? I ja to zamknę taką klemą. Zobacz ile tu mamy przewag. My zaczęliśmy ten dzisiejszy podcast od jakiegoś tam kontekstu przewag, że będziemy się szybciej optymalizować, będziemy sobie robić operacyjność, capacity, tam Ebit i tam wiele innych historii. No to zobacz to teraz jeżeli wiemy, no bo tak trochę jest, nie, że ostatnie lata optymalizacji SEO contentu, jak już jesteśmy przy tym temacie, odbywało się na zasadzie reverse engineeringu Googlea, czyli co mam na myśli, wchodziłeś do Googlea, patrzyłeś co by mała konkurencja, trochę to przemieliłeś, trochę to jakkolwiek coś tam zrobiłeś. Generalnie próbowałeś

1:00:48 napisać troszeczkę lepiej. No i generalnie później przychodziła twoja kolejna konkurencja i twoja konkurencja już wtedy przepisywała ciebie. No i tak sobie, że tak powiem, taniec dookoła jednego komina trwał latami. No i tak sobie przepisywaliśmy siebie nawzajem. No nie, no bądźmy szczerzy, no tak to

…

Share

YouTube Video Summaries