Jak ROZWIJAĆ SIĘ Szybciej Od Konkurencji Z AI? Chat GPT ułoży Ci Biznes i życie- Franciszek Georgiew

Krótkie Podsumowanie

W podcaście "Nietypowe Spojrzenie" Franciszek Georgiew dzieli się swoimi przemyśleniami na temat prowadzenia biznesu, wykorzystania sztucznej inteligencji (AI) oraz cech idealnego pracownika. Podkreśla znaczenie pasji w biznesie, adaptacji do zmian, ciągłego rozwoju i wykorzystania AI do optymalizacji pracy i życia osobistego.

  • Pasja i autentyczność są kluczowe w biznesie.
  • Adaptacja do zmian i otwartość na nowe technologie, zwłaszcza AI, są niezbędne.
  • Praktyka i ciągłe uczenie się są ważniejsze niż certyfikaty.
  • Wykorzystanie AI może zrewolucjonizować sposób, w jaki pracujemy i żyjemy.

Zajawka

W dzisiejszych czasach mała pizzeria z Poznania może konkurować reklamowo z korporacją Nestle dzięki AI. Ważne jest, by w firmie byli ludzie gotowi do działania, nawet w drobnych sprawach, jak odebranie kuriera. AI może personalizować plany wycieczek, a jakość odpowiedzi AI stale rośnie, pomagając identyfikować słabe punkty i wzorce zachowań.

Franciszek Georgiew

Franciszek Georgiew przedstawia się jako przedsiębiorca z kilkoma firmami, w tym jedną w Hongkongu, który na co dzień zajmuje się wdrażaniem sztucznej inteligencji w biznesach. Podkreśla swoje zaangażowanie w AI, spędzając setki godzin na eksperymentowaniu z różnymi narzędziami. Rozmowa ma dotyczyć jego doświadczeń w zarządzaniu firmami, rekrutacji oraz wykorzystaniu AI.

Jak założyć biznes od 0 w 2025?

Rozpoczynając biznes od zera, bez wiedzy i doświadczenia, kluczowe jest oparcie go na pasji i monetyzacji umiejętności. Ważne jest, aby przekazywać pasję poprzez media społecznościowe lub spotkania networkingowe, szukając rozwiązań zamiast przeszkód. Identyfikacja mocnych stron, autorefleksja i rozmowy z innymi pomagają w wyborze właściwej ścieżki. Niepewność jest naturalna, ale działanie i wyciąganie wniosków są lepsze niż nadmierne planowanie bez akcji.

Jak powstało Tigers?

Małe zwycięstwa budują uzależnienie od sukcesu. Franciszek chciał stworzyć najlepszy dział social mediów w UFC, co motywowało go do dalszego rozwoju. Awans, przejmowanie klientów i pokonywanie wyzwań wzmacniały jego pozycję. Chęć rozwoju i podejmowania trudnych projektów, nawet bez dodatkowego wynagrodzenia, doprowadziły do przejęcia obsługi Galerii Mokotów i osiągnięcia sukcesu w social mediach. Otrzymanie zlecenia od UFC i zgłaszające się firmy z branży MMA skłoniły go do założenia własnej agencji.

Autorefleksje

Autorefleksja jest ważna, nawet po nieudanych projektach. Franciszek planował stworzyć międzynarodowy personal brand po angielsku, ale brak determinacji i zbyt ambitny cel w stosunku do zasobów firmy spowodowały rezygnację. Ważne jest łączenie strategii z realnymi zasobami i zaczynanie od małych kroków. Budowanie autorytetu przed samym sobą poprzez małe zwycięstwa jest kluczowe.

Jakie są cechy idealnego pracownika?

Franciszek ceni w pracownikach sprawczość, czyli branie spraw w swoje ręce i działanie w swoim polu wpływu. Otwartość na zmiany, zwłaszcza na sztuczną inteligencję, jest kluczowa. Ważna jest proaktywność i odpowiedzialność, widoczne w drobnych gestach, takich jak dbanie o porządek w biurze. Poszukiwani są "mini perfekcjoniści", którzy sami sobie stawiają wysoko poprzeczkę. Motywacja wewnętrzna jest ważniejsza niż zewnętrzne szkolenia motywacyjne. Na stanowiskach juniorskich liczy się przede wszystkim postawa i chęć rozwoju.

Niepewność w biznesie

Niepewność jest naturalna w biznesie, ale trzeba z nią żyć i działać. Szybkie podejmowanie decyzji jest kluczowe, a intuicyjne wnioski często są wysokiej jakości. Ważne jest, aby nie przepalać budżetu na szkolenia, które nie przynoszą efektów, ale skupić się na wewnętrznym obiegu wiedzy i indywidualnych konsultacjach.

Jak z AI rozpocząć biznes?

Aby wykorzystać AI w poszukiwaniu pracy, można wgrać tekst ze strony internetowej firmy do AI i poprosić o przeprowadzenie symulacji rozmowy rekrutacyjnej. Można nagrać siebie podczas takiej rozmowy i poprosić AI o feedback. List motywacyjny napisany z pomocą AI, znającego nasze dane, to kwestia 30 sekund. Ważne jest podejmowanie szybkich decyzji i dążenie do doskonałości.

Który model AI jest najlepszy?

Franciszek poleca aplikację ION, która pozwala na przełączanie się między różnymi modelami AI, takimi jak Gemini 2,5 Pro od Google, który wygrał we wszystkich konkurencjach na LLM arena. Aplikacja umożliwia również prowadzenie dziennika z AI.

Polski czy angielski jest lepszy do rozmowy z AI?

Dla większości zastosowań nie ma różnicy między językiem polskim a angielskim w rozmowie z AI. Język polski może być nieco droższy w przypadku płatności za zużycie. Niektóre modele AI mogą preferować język angielski przy niektórych funkcjach, takich jak deep research. AI wybacza błędy, więc warto eksperymentować.

Czy np mogę nauczyć się skutecznie języka w CHAT GPT?

Można skutecznie uczyć się języka angielskiego z pomocą AI, np. poprzez rozmowę z AI w trybie głosowym i proszenie o poprawę błędów. Można również zaprojektować cały program nauki języka z pomocą AI.

Czy aI wprowadza w błąd?

Halucynacje AI są problemem, ale można je ograniczyć, nie przytłaczając AI zbyt dużą ilością zadań i zdając sobie sprawę z ograniczeń AI. AI służy do odbijania myśli i wypracowywania rozwiązań, a nie do wyszukiwania sprawdzonych informacji. Ważne jest, aby pamiętać, że AI to model statystyczny, a nie realna inteligencja. AI nie zabierze pracy, ale ludzie potrafiący korzystać z AI będą bardziej efektywni.

Summarize any YouTube video in seconds

Get summaries like this one for any video, in your language, with the free Summ app.

Download on the Apple Store
Get it on Google Play

Transcript

YouTube Transcript Generator

0:00 Ale z drugiej strony dzisiaj lokalna pizzeria w Poznaniu może mieć taką reklamę jak Nestle, bo możes ją zrobić z AI. Ja mam takie takie powiedzonko, że jak można sprawdzić czy ktoś jest taką osobą. Jak dzwoni kurier do biura i trzeba podnieść dupę i otworzyć drzwi, to czy jakby wiesz, czy wszyscy siedzą i czekają, a kto podniesie tyłek czy nie? W sensie wiesz i nagle się okazuje, że te osoby, które zachodzą najdalej w firmie to są zazwyczaj te, które podnosiły tą dupę jak przychodził kurier. takich drobnych, że na przykład zadaj mi pytania, które pozwolą ci przygotować spersonalizowany plan wycieczki w Tatry, na przykład dla mnie i nawet nie musisz mć dla kogo, bo on się dopyta: "A w ile osób jedziesz, a jaki masz budżet? A jakie coś?" Jednak się okazuje, że ludzie, którzy nie potrafią rozmawiać z AI, jak użyją tego

0:45 promptu, to AI zapyta o to, co powinien mieć. I mówię: "Dobrze, wgrywam ci teraz 30 tygodni moich przemyśleń. Znajdź jakieś, wiesz, moje słabe punkty. Znajdź moje wzorce w moich zachowaniach. Powiedz jak prowadzę projekty i co mogę powiedzieć w przyszłym roku, żeby lepiej osiągać moje cele. Ja już nie muszę mu tłumaczyć jakie są moje cele, bo on wie, bo ma wgrane, nie? I ta jakość tych odpowiedzi jest coraz lepsza. Partnerem podcastu jest Instytut Efektywności. Miejsce, w którym uczysz się jak żyć z większą energią, spokojem i zdrowiem. Praktyczna wiedza bez lania wody. Jeżeli chcesz na co dzień lepiej funkcjonować, sprawdź link w opisie. Gościem kolejnego odcinka podcastu Nietypowe spojrzenie jest Franciszek Georgiew. Cześć Franciszek. Siemka. Cześć. Dzięki za zaproszenie. Ja tobie

1:31 bardzo dziękuję za to, że przyjechałeś zaproszenie i będziemy mogli na bardzo ciekawy temat porozmawiać przez najbliższą godzinę. Ale jakbyś w pierwszym pytaniu w kilku słowach opowiedział o sobie, czym na co dzień zawodowo się zajmujesz? Jasne, mam kilka firm, takich holding firm. Większość jest w Polsce, jedna jest w Hongkongu, więc nietypowe miejsce. A na co dzień zajmuję się przede wszystkim teraz sztuczną inteligencją. Wdrażam ją w swoich firmach, też w firmach innych osób i też prywatnie bardzo dużo korzystam. Naprawdę setki godzin, żeby bez bez zupełnie kitu mogę powiedzieć, że setki godzin spędzam w różnego rodzaju narzędziach sztucznej inteligencji. To taka moja główna pasja teraz. Mhm. No i właśnie o tej sztucznej inteligencji między innymi będę chciał z tobą porozmawiać właśnie też o tym, czym się właśnie zajmujesz zawodowo, tym, że zarządzasz kilkoma firmami i tym, jakich ludzi rekrutujesz. Mhm. No bo właśnie

2:19 problem jaki w ostatnim czasie wyłapałem gdzieś wiesz śledząc nawet w social mediach, że coraz więcej osób poszukuje pracy albo chce coś zmienić w rynku pracy. Widziałem na początku roku chyba takie badanie, o którym sobie w pracy rozmawialiśmy też, że chyba 60 parę procent tam 2/3 mniej więcej to było osób planuje zmianę swojego właśnie życia zawodowego. No i właśnie wiesz, w jaki sposób możemy im pomóc. I powiedz na samym początku z twojego doświadczenia zawodowego, bo tak naprawdę ty cały czas prowadzisz firmę od początku swojej drogi, tak? I od zera startując z tego co wiem z twojej historii. D lata krótką przygodę na etacie i później przypadkowo, ale założyłem firmę i już 10 lat w firmie tylko. A na etacie w takie, ale na etacie jako dziennikarz, tak? Den w sumie to nawet dłuże, bo te to było takie hobbistyczne dziennikarstwo,

3:04 powiedzmy takie internetowe dziennikarstwo, powiedzmy, że tam parę stówek zarabiałem, potem byłem takim przeszedłem szybką taką drogę od juniora do cymitera w jakiejś agencji prowej, gdzie zarządzałem zespołem social media na koniec. No tam był straszny jakiś taki szklany sufit, jakieś takie walki, toksyczna atmosfera i tak trochę zostałem wypchnięty na swoje. Ja nigdy nie nie chciałem być przedsiębiorcą, tylko tak po prostu wyszło, nie? tak wyszło. No i w każdym razie jakbyś miał dzisiaj zostać przedsiębiorcą, czyli z jakiegoś powodu byś zrestartował się w życiu i miałbyś od zera wystartować, czyli jeżeli ktoś z naszych potencjalnych słuchających chciałby ruszyć z czymś swoim, na co byś najbardziej zwrócił uwagę? W czym byś teraz, nie wiem, szukał czy to pomysłu, czy podejścia? Nie chodzi mi o, wiadomo, stricte sam biznes, jaki to miałby być, bo to już każdy jeden otworzy budkę z lodami, a drugi będzie miał, nie wiem, agencję marketingową. Ale wiesz na co

3:52 tak naprawdę by trzeba zwrócić największą uwagę, żeby rzeczywiście powiedzmy z tego etatu przejść na coś swojego? Znaczy mi się ja są różne typy biznesów, tak? Niektórzy robią biznesy bardzo tak kalkulując, co im się opłaci i potrafią być tak zmotywowani, bo na przykład motywują ich tylko pieniądze. To ja tak nie potrafię, więc nawet nie będę próbować radzić jak odpalić biznes, w którym wiesz patrzymy na to co teraz jest trendy i co będzie się sprzedawać i projektujemy biznes. Tym bardziej, że do tego powiem szczerze trzeba moim zdaniem doświadczenia biznesowego, żeby tak no jakby projektować wpinanie się pod jakieś trendy. Trzeba mieć jakieś zasoby, tak? chz mieć jakąś, nie wiem, bazę swoich klientów, jakieś, nie wiem, jakieś już zbudowane wcześniej firmy. A jeżeli mówimy o takim startowaniu biznesu naprawdę od zera, jeśli chodzi o brak wiedzy i brak doświadczenia, to

4:38 jednak ja uważam, że ten biznes powinien wynikać z pasji. Po prostu jestem w czymś dobry, lubię to robić i po prostu zaczynam to w jakikolwiek sposób monetyzować. Tak, to może być moja usługa, to może być moja porada, to może być stworzenie jakiegoś, nie wiem, produktu dookoła tego fizycznego, czy nie wiem nawet materiału, w którym kogoś, nie wiem, edukuje z tego cokolwiek, co mogę po prostu zmonetyzować. No i uważam, że żyjemy trochę w takich czasach, gdzie ta pasja, którą przekazujemy poprzez nawet swoje kanały w mediach społecznościowych, poprzez spotkania z ludźmi, bo to też nie ma jednej najlepszej metody. Chodzi o to, żebyśmy podążali za metodami, które czujemy, bo często ktoś mówi: "O, musisz być w social mediach, nie musisz być social mediach. Jeżeli jesteś rekinem networkingu i wiesz, interakcji

5:24 z ludźmi, które są dla ciebie naturalne, to możesz równie dobrze pięć razy w tygodniu chodzić na jakieś spotkania. Tych spotkań, szczególnie jak mieszkasz w mieście takim jak, nie wiem, Poznań, Warszawa, naprawdę codziennie gdzieś coś się dzieje. A nawet jak nie codziennie, to możesz też podjechać za granicę, jeżeli się z tym dobrze czujesz. Możesz wiesz jakby możesz szukać wszystkich wydarzeń z twojej dziedziny branży w danym kraju i po prostu jeździć tam. Nie masz pieniędzy na bilet? Nie wiem, zgłoś się jako wolontariusz. Tak jakby to właśnie o to chodzi, żeby nie przekombinowywać tego, nie szukać przeszkód, tylko szukać rozwiązań. Dla mnie to jest esencja takiego przedsiębiorczego mindsetu, że mówisz: "No łatwo powiedzieć, bądź na każdej konferencji w Polsce". No przecież tam bilety kosztują parę stówek każda. Jak będę na sześciu w miesiącu, to już jest praktycznie pensja jakaś mała. No dobrze, no ale to właśnie zgłoś się jako wolontariusz, nie wiem, poleć trzy osoby

6:12 i umów się z organizatorami, że coś zrób coś dla nich za darmo i na pewno cię wpuszczą. Gwarantuję. Więc, więc więc to jest dla mnie takie przede wszystkim podejście. No jeżeli identyfikujemy poprawnie swoje silne strony poprzez testy psychologiczne, jakąś autorefleksję, poprzez rozmowy z innymi, możemy zapytać innych, jest na to znowu multum sposobów, to powinniśmy starać się za nimi podążać. I ostatnia kwestia to jest kwestia z takiej bazy powiedzmy, to jest kwestia niepewności. Ona nie da się zlikwidować tej niepewności. Dla mnie jeżeli ktoś jest na tym etapie i nie ma niepewności, to prawdopodobnie jest jakimś szaleńcem. W sensie to jest normalne, że jest 1000 wątpliwości, że nie wiemy jak, że wydaje nam się, że wszystko, że ktoś wie jak to zrobić w jakiś idealny sposób, czy czy biznes,

6:59 czy jak pozyskiwanie klientów, czy określanie cen, nikt na początku nie wie i to jest normalne. I lepiej jest zrobić cokolwiek i wyciągnąć wnioski, niż pozostać w fazie tego overinkingu. No bo jeżeli myślimy za dużo bez akcji, to wchodzimy w takie lękowe bardziej obszary naszego działania albo karmimy się dopaminą z tego, że planujemy, tylko z planowania nie zarobimy. Tak więc jakby nie do końca to planowanie też gdzieś musi mieć swój koniec i musi być weryfikacja i dopiero potem znowu kolejna faza planowania. A ja sam miałem takie projekty, które wiesz rozkminiałem pół roku, żeby potem stwierdzić, że tego nie robię i wiesz, przepalałem czas. Też nic złego się nie stało. Jakoś żyję okej. No ale też warto mieć z tego świadomość, że działanie w zgodzie z sobą to jest mniej więcej ten kierunek

7:46 jako taka baza. No a to na przykład co pamiętasz właśnie z takiej autorefleksji po tym pół roku to było to, że nie wiem nie czułeś się w tym biznesie, czy widziałeś, że to nie będzie nie wiem dochodowe, czy szkoda ci było na to czasu, czy po prostu cię to znudziło? Pamiętasz? To akurat był temat, że chciałem zrobić personal brand po angielsku i chciałem wyjść, bo tak jak mam jedną spółkę, która działa w ogóle tak międzynarodowo, w ogóle z Polski, nawet ma jakiś pojedynczych klientów tylko i stwierdziłem, że fajnie by było zrobić międzynarodowy personal band i zrobiłem całą wielką rozpiskę. Ja nawet zacząłem pisać treści po angielsku, coś tam nawet zacząłem działać, ale brakowało mi tej determinacji, bo jakby cel, który sobie postawiłem był zbyt ambitny w stosun A, bo to też jest kwestia w biznesie łączenia zasobów z jakby z naszymi

8:31 planami, no nie. Jest taka świetna książka On Grand Strategy, to się chyba nazywa geniusze strategii po polsku i tam jest taka historia jakes, który był królem Persów, szedł na Greków. No i on ogólnie jak chciał przekroczyć Helespont i dostać się do Grecji to był sztorm. No i on się obraził i kazał wszystkim żołnierzom biczować może 300 000 tam żołnierzy czy 100 000 czy ileś, bo to wiadomo, że te przekazy historyków są ten biczowało może za karę, że nie słuchało się kerksesa. Tak. I to jest w ogóle on jest odpadany jako metafora gościa, który po prostu nie potrafił połączyć strategii z realnymi zasobami, że że nie brał pod uwagę. I ja zauważyłem, że wtedy miałem za duży jeszcze nieporządek w firmach, żeby aż tak mocno się odpiąć i pójść na tę zagranicę. W związku z tym ten plan był

9:18 nierealny. Mogłem zrobić coś dużo mniejszego i w ogóle ja zachęcam do małych kroków, bo jakby jeżeli idę i stawiam kolejne kroki i widzę kolejny krok, to bardzo łatwo jest zrobić progres. A jeżeli chcę zrobić krok milowy i się zastanawiam jak szybko i łatwo zarobić, niestety ja na przykład nie znam takich patentów i ludzi, którzy szukają na to patentów moim zdaniem trochę prze m troszeczkę tracą czas, nie? Że dużo lepiej jest jednak zastanowić się, dobrze, to gdzie mogę zarobić 1000 zł na tym, co lubię? No nie, utrzymując się na tym eta cały czas. I wiesz, jak zarobisz 1000, no to już możesz się zastanawiać jak zarobić dwa, nie? A potem może już jak cztery. Ale jednak jak będziesz od razu myśleć, jak jesteś doświadczonym przedsiębiorstwą, to możesz od razu myśleć jak 400 000 zrobić. Ale jak zaczynasz pierwszy raz to uważam, że małe kroki są dużo jakby możesz nabrać

10:05 pewność siebie. To tak jak menadżer wchodzi w rolę to on musi znaleźć takie quickens, szybkie wygrane, tak że żeby szybko zbudować swój autorytet w zespole. To jako przedsiębiorcy stracający od zera musimy też zbudować taki autorytet przed samymi sobą, nie? Że dobrze zrobię, nie wiem, załóżmy, że chcę zrobić podcast, tak? No to zrobię trzy odcinki z fajnymi gośćmi. No i to już jest jakiś wiesz jakiś krok. Tak, bo jak będę myśleć jako być największy podcast w Polsce, to potem wiesz, no jakby jest taka rozkmina i w ogóle i finalnie to się nie wydarzy. Potem finalnie i tak to się opiera, że od jednego odcinka do drugiego musisz dobrze to przemyśleć, przygotować, jakby obrobić, zastanowić się czy kliknie, ale czy to jest zgodne z tobą, czy coś tam i tak dalej. bardzo drobne czynności nas posuwają do przodu i mi się wydaje, że to jest to jest jakiś taka taka

10:50 podstawa, no nie. Mhm. No z drugiej strony tylko też jest też znaczy, bo to trochę w sumie o czymś innym, może nawet rozmowa, ale też z drugiej strony trzeba mieć jakiś takie cele, żeby w którymś momencie nie odpuścić taki wiesz, może te ten trochę dalej, ale też może te małe kroki zaplanowane mi się wydaje, bo ci mogę na przykład powiedzieć na bazie swojego podcastu, jak nagrywam to ja sobie dałem za cel, że te 100 odcinków na przykład zagram. W sensie w sumie słyszałem to też u kogoś w rozmowę miał taki sam cel i ja przyjąłem sobie tak to będzie słuszne w sensie jest to też spójne ze mną oczywiście przemyślałem to sobie że tak chcę to robić bo m jakieś załamania wiadomo przychodzą w każdy nawet jeżeli to jest nasza pasja nie wiem to kiedyś słyszałem taką rozmowę psychologa jak opowiada właśnie akurat o Justynie Kowalczyk m naszej tam dziewczynie która na nartach biegowych wygrywała złoto olimpijskie i tam było też powiedziane on wie że jej się nie

11:35 zawsze chce wyjść nie że że przychodzą te załamania że jednak y pomimo, że to lubi i robi to z pasji, jak jest wiesz wypoczęta i sobie odpowie: "Tak, tak to jest kocham, nie wiem, jazdę na nartach, ale w momencie kiedy jest wiesz jakiś jesteś w tym natłoku treningów, no to jest taki dzień, że wstajesz, no nie chce ci się, no każdy jest człowiekiem. Ale co chciałem do tego celu właśnie powiedzieć, bo jak to u ciebie wyglądało, skoro ty mówiłeś, że przez przypadek założyłeś działalność? Mogę dwa słowa powiem, skracając twoją historię, bo dla UFC miałeś współpracę, podjąłeś i się dowiedziałeś, żeby fakturę tam potrzebujesz wystawić. w kontrakcie było, że musi być invo ale co się potem stało, że jednak dalej poszedłeś w to wszystko? No bo mogłeś być równie dobrze pewnie ich współpracownikiem. Być może po prostu zakończyć, zamknąć działalność i pójść gdzieś do pracy. A co się wydarzyło, że założyłeś swoją pierwszą agencję w takim

12:21 razie? Właśnie gdzieś miałeś dalej może cel, może jakieś cechy? Co się, co się pojawiło i co tam ci pomogło rosnąć? To jest właśnie o tych małych zwycięstwach, wiesz? jakby masz dobrze mi szło w tej pracy i chciałem robić dla nich największy dział social media najlepszy w Polsce, bo miałem pasję do mediów społecznościowych, do marketingu digitalowego takiego, no nie? No i wiesz, szło mi dobrze, zwycięstwo, zwycięstwo, zwycięstwo i w pewnym momencie jak zaczynasz wygrywać ciągle, no to trochę się od tego uzależniasz, tak? No i mówisz: "Dobrze, teraz jest UFC". A możesz tylko dopowiedzieć, czym były te zwycięstwa na przykład? Co pod tym widzisz? Wiesz, no awans, przejęcie jakiegoś klienta. Ja co, jak ja już poczułem w ogóle to wynikało też troszeczkę m z niskiego poczucia własnej wartości, bo późno wszedłem na rynek pracy, byłem tego bardzo niepewny, opóźniałem to jak mogłem, ogólnie bardzo

13:07 mało zarabiałem do 20 tam trżycia i potem też w sumie mało sobie wypłacałem z firmy i w ogóle, więc więc raczej raczej to było naprawdę takie skromne i nagle jakby wiesz, ktoś chce ci zapłaci za to co robisz. Robisz to, no też mówiąc wprost lepiej niż ludzie, którzy cię gdzieś otaczają. Widzisz, że ludzie w tej firmie, nie wiem, pękają psychicznie, zwalniają się, a ciebie to w ogóle nie rusza. To akurat ze sportów walki trochę wyniosłem, że naprawdę ciężko jest na mnie zrobić wrażenie. No bo jak ktoś cię, wiesz, codziennie tam dusi, trzyma za łeb, to naprawdę to, że jak jakaś tam pani sobie coś tam pokrzyczy, czy napisze niemiłego maila, to bardziej masz tego bekę, że tak powiem, niż niż naprawdę cię to jakoś przejmuje. No i nagle się okazuje, że wiesz, że to, że to jest takie uzależniające. Idziesz po kolejny awans, więcej obowiązków jeszcze. No nie rusza

13:52 mnie to. Dawajcie więcej. Ja byłem takim wkurzającym pracownikiem, takim naprawdę wkurzającym, co cały czas przychodził i mówił: "Nie musicie mi płacić więcej. Dajcie mi najtrudniejszy projekt, jakby dajcie mi coś, żeby mnie tutaj stymulować, nie? Że ja potrzebuję do rozwoju." O, teraz nie ma pieniędzy. Mówi to ja nie chcę pieniędzy, to dajcie mi po prostu tego klienta, ja to zrobię lepiej. I pamiętam na przykład takim casem był case galerii Mokotów w Warszawie, centrum handlowego. I tam było tak, że oni płacili za reklamę na Facebooku jakiejś zewnętrznej agencji, no nie, bo nie wierzyli, że my to możemy zrobić dobrze w naszym zespole. Ja mówię: "Słuchajcie, przestańcie im płacić, nie płaćcie mi nic. Ja zrobię tak, że ta galeria Mokotów będzie najpopularniejszym tam centrum handlowym wtedy na Facebooku, bo Facebook wtedy najważniejszym takim kanałem. Będzie po prostu najlepszym tym kanałem i wtedy chcę awans. Oni mówi: "No wreszcie

14:37 zamknie mordę". No w sensie wreszcie przestanie do nas przychodzić i nam męczyć bułę, że coś wiesz, że że coś chce, no bo przecież nie uda mu się. No to jakby mamy na niego haka w końcu, nie? I dali mi to. No i po dwóch miesiącach Galeria Mokotów była najbardziej angażującym profilem na Facebooku w Polsce. Ja pamiętam chodziłem, robiłem zdjęcia jakiś torebek, wiesz, robiłem taki autentyczny marketing, gdzie dzisiaj ludzie po 10 latach się obudzili, że musi być autentyczny marketing, no nie, że muszą być prawdziwe zdjęcia, a nie jakieś sztuczne. No to już wtedy to czułem i po prostu wiesz, porobiłem jakieś zdjęcia torebek, puściłem na to jakieś aclikało niesamowicie w ogóle jakby wiesz, na na eventach jakaś była fajna frekwencja. Yyy, no i i to było takie kolejne zwycięstwo i wiesz no i wtedy mówię, dobrze to zatrudnijcie mi kogoś do zespołu, to ja teraz będę wam sprzedawać te usługi i wiesz no jakby to było dla mnie niepojęte, że oni mnie cały czas

15:22 hamują, gdzie mogłem zrobić taki biznes, bo ja byłem wtedy tak nakręcony, że jakbym powiedzieli, że mam zrobić 10 ofert w tygodniu naprawdę takich wypasionych, długich, to ja bym siedział i to zrobił, nie? Ale tam było ciągłe takie przeciąganie liny. No jak przyszło to UFC, czyli tak największa międzynarodowa organizacja sportów walki ze zleceniem m które tam z polecenia przeszedłem też rozmowę rekrutacyjną i tak dalej. No to wiesz to już mówię kurde mam już działalność zgłaszają się do mnie same firmy, bo w branży MMA jest bardzo dużo sponsorów tych walk tych wszystkich, którzy usłyszeli o tym, śledzili jakieś media, w których też nadal byłem dziennikarsko aktywny jako jako dziennikarz, który jednocześnie pracuje w UFC i jednocześnie zna się na social media. Więc jak miałem taki duży zasięg, że te wszystkie firmy się do mnie zgłosiły i ja mówię: "Kurde, no to robię

16:09 to, nie?" I na początku uwaga, ja się nawet dzieliłem przychodami z tego co robię. Mówię: "Słuchajcie, będę zrobić w godzinach pracy i oddam wam połowę kasy, bo mówię, wiesz, no jakby jakby ktoś mi powiedział, słuchaj, weź tych tych klientów do nas, do agencji, zapłacimy ci, nie wiem, trzy razy tyle, zostań szefem działu, to ja tych wszystkich klientów tam przeprowadzał, bo ja nigdy nie chciałem prowadzić biznesu. Dla mnie wiesz rozkminina, że ja mam jakieś netto brutto liczyć, wyliczać coś, jakieś administracje, księgowość, no killer, nie? Ja chciałem robić tylko marketing, no ale to też pokazuje, że trzeba gdzieś tam dbać o ludzi, którzy mają w sobie taki wewnętrzny drive, nie? Mhm. No ale w takim razie jak no podjąłeś potem tą działalność, już zacząłeś bardziej rozwijać właśnie chociażby w tej pierwszej spółce marketingowej, no pojawiły się te wszystkie rzeczy administracyjne i te księgowość i tak dalej, to w jaki sposób to pogodziłeś?

16:55 No bo to jest taka kolejna rzecz, jeżeli mamy świeżego przedsiębiorcę, czyli właśnie ktoś teraz się zastanawia w jaki sposób to teraz mam ogarnąć. Właśnie nie wiem, lubię swoją pasję tak jak doradzałeś na początku, niech to będą te sztuki walki, że że pójdę krokiem franka, będę robił, nie wiem właśnie dobrym jeszcze lepszy marketing, jeszcze lepsze rolki, czy tam świeży teraz jakiś kontent, podcast czy tak dalej dla jakiegoś MMA. Ale właśnie jest ta druga strona jeszcze tego biznesu, gdzie przedsiębiorcy czasami mówią, że no muszę pracować 24 na7 albo tu jeszcze księgowość, tu ZUS, tu podatek. Jak ty sobie z tym poradziłeś? No musisz, po prostu musisz. No tak, życie. Tak, no można się nad tym, wiesz, użalać i w ogóle mnie bardzo śmieszy ten ten taki polski taki może nie taki nie, to jest taki antykult, taki takie coś, że ludzie

17:41 mówią jaki to przedsiębiorca w Polsce jest ucieśniony, jak ma ciężko i w ogóle. No ogólnie nie wiem, no trochę ma. Okej, jest trochę tej biurokracji i są, ale w ogóle skupianie się na tym jakby jest bez sensu. No tak, jak masz działalność, to musisz to ogarnąć. muszę albo za to zapłacić komuś i na to zasuwać, albo się tego nauczyć. No ja najpierw się nauczyłem, jak zrozumiałem, to przekazałem komuś i tak było z kolejnymi obszarami w firmie. Sprzedaż, obsługa klienta i tak dalej. I co więcej, każdy z tych obszarów oddawałem ludziom po trzy, cztery razy i oni na jakimś etapie się zwalniali. Musiałem zaczynać od nowa, tak? No bo jakby firma bardzo szybko się rozwijała, cały czas rosła, cały czas się zmieniały wymagania, tempo było duże. No wiesz, masz na przykład, nie wiem, fajną osobę od administracji, tylko ona jak przychodziła, to miała 10 kwitów miesięcznie do y obrobienia, a jak

18:27 odchodziła, to mieliśmy już ich na przykład 1000 i trzeba było budować pod te jakieś systemy i tak dalej. I ona w pewnym momencie ludzie mają bardzo duży taki problem. To jest to jest naprawdę jedna z moich takich głównych obserwacji ostatnio, żeby nadpisać swój taki software głowie, nie? Że jakby że przychodzisz do jakiejś firmy i jest jakoś, jak w tej firmie się zmienia to człowiek często się gubi, nie chce się dostosować, nie chce tego przyjąć i tak dalej. I tak samo jest w naszym życiu. No prowadziłeś firmę, prowadzenie firmy pięcioosobowej jest to jest zupełnie coś innego niż prowadzenie firmy 20osobowej. 20osobowej to jest zupełnie coś innego niż 50 inne niż 150. To jakby to jest to to jest tak, że musisz to co ci dawało sukces jak miałeś pięć osób to zabija twój sukces jak masz 20. Musisz cały

19:14 czas się zmieniać jakby jako człowiek, jak taki dopel ganger, wiesz? Jakby no naprawdę jest to bardzo jest to trudne. No ale okej, no to no ale finalnie no jeżeli chcesz przebić jakąś jakoś jakieś możliwości wiesz zarobków, decyzyjności, sprawczości, robienia rzeczy wiesz, nie wiem, po swojemu, no to musisz to przejść. Tak, ale są też biznesy, które są zawsze małe i to też jest okej, bo to też jest ważne, wracając do pierwszej myśli, że nie każdy musi mieć biznes, co ma setki ludzi i dziesiątki milionów przychodu czy setki. Tak. E, naprawdę są mikrobiznesy, które potrafią latami fajnie prosperować. Ludzie robią to sobie po swojemu, swoim tempem i są szczęśliwi. Więc jakby to też jest ważne, że tych biznesów i tych sposobów jest tak naprawdę tyle, ile jest ludzi.

19:59 I każdy jest jakiś unikalny w tym. I fajnie, żeby starał się robić rzeczy po swojemu, wybierając tylko te lekcje, które na przykład z tego co ja mówię komuś może 70% nie pasować. To niech weźmie te 30 co mu pasuje, ulepszy siebie, a 70 do śmietnika, bo nie każdy musi być mną. Nawet nie polecam, ale jakby rozumiesz? Jeżeli ta rozmowa jest dla ciebie wartościowa, zostaw łapkę w górę, zasubskrybuj ten kanał i napisz w komentarzu, co myślisz. dzięki waszym reakcjom naprawdę ten kanał może się rozwijać, za co bardzo dziękuję. No tak, no tutaj jest potrzebne to jest to, co wcześniej też mówiłeś o tym odpuszczeniu tego projektu brandingu zagranicznego, żeby tam podjęcia autorefleksji, zastanowienie się. No i czasami też tak jest, że właśnie niektórym ludziom to

20:45 brakuje. Czasami słyszę w jakiejś rozmowie z kimś czy czasami po prostu przypadkiem słuchając na ulicy jak ktoś rozmawia, że właśnie wiesz jestem w problemie, nie wiem co będę robił dalej, co z moim życiem i na przykład ty takie rozkminy jak wtedy z tym projektem brandingu zagranicznego, czy to wiesz może w innych właśnie miejscach wcześniej albo jeszcze inaczej zadam to pytanie, czy właśnie nabyłeś jakąś tą taką autorefleksyjność taką, że zaczynasz się zastanawiać nad tym, co dla ciebie jest najlepsze, czy zawsze w życiu miałeś tak, że nie wiem, chciałem ćwiczyć sporty walki, czy na przykład tam być gdzie dziennikarzem i będę to robił, że w sensie to jest to co to co lubię. A czy miałeś na przykład takie momenty, że właśnie zastanawiasz się i co ja tu w życiu mam teraz robić? Bardzo. W sensie są takie momenty i to wcale nie zawsze są trudne momenty. Na przykład jak miałem kilka firm i

21:32 wszystkie puściłem do jakiś tam prezesów, tak? I miałem taki moment w życiu ze d lata, powiedzmy półtora, to było półtora roku temu, 2 lata temu zresztą, gdzie naprawdę nie musiałem nic robić, tak? zero. I to był taki moment, gdzie musiałem się zastanowić, co chcę dalej robić i to trwało z rok. Między innymi właśnie wtedy wymyśliłem ten projekt tego międzynarodowego personal brandu i się zastanawiałem, no dobrze, to teraz tak wniosę. Potem się okazało, że jednak była bardzo trudna sytuacja na rynku i i to by było dla firm raczej wypadało wesprzeć te firmy niż odpalać jakiś nowy projekt. Ale m takie momenty jak najbardziej następują i ta samoświadomość jednak trochę się zwiększała z wiekiem, że nie oczekiwałbym, że jak mam 25 lat, to będę jakiś niesamowicie samoświadomy. Jeżeli zadaję sobie jakieś pytania, myślę nad tym, to to będzie prowadzić do kolejnych

22:18 pytań, do kolejnych przemyśleń, kolejnych książek, podcastów i tak dalej. No i ta samawiadomość wydaje mi się, że będzie się nadbudowywać całe życie. To co bym w sobie docenił to jest to, że w ogóle mam takie pytania, bo są ludzie być może ze względów, nie wiem genetycznych, może jakiegoś wychowania, którzy mają ten potencjał samoświadomości no nierozwinięty, nie rozwijają go w ogóle. Nikt ich tego w nich nie obudził, że tak powiem. To jeżeli już mam takie pytania, co ja chcę w życiu i tak dalej, to bardzo fajnie, no bo dzięki temu mogę się nad tym faktycznie zastanowić i podjąć jakieś decyzje, tak? Dopóki to nie jest jakiś chorobliwy overthinking, że mnie to wiesz spędza sens powiek i tak dalej, to naprawdę są bardzo pożyteczne pytania. Nie mówię, mi bardzo pomagały właśnie jakieś testy psychologiczne, rozmowy z innymi osobami, które robią podobne

23:04 rzeczy, które chciałbym robić. Tak myślę, że też właśnie słuchanie podcastów, czytanie książek. Miałem taką fazę, że przeczytałem z 20 książek psychologicznych właśnie też przez te dwa lata przechodząc tak głęboko, robić taki deep dive, nie, że naprawdę zastanawiając się o bardzo głębokich jakiś takich warstwach tego, czemu się tak zachowuję, jak się zachowywali moi rodzice względem siebie, względem mnie, względem jak moi dziadkowie względem rodziców. Jest taka wielka mapa, żeby zrozumieć jakie są praprzyczyny moich różnych zachowań i tam nie ma jakieś nirwany na końcu, tak? To było po prostu ciekawe, wartościowe przemyślenie, które spojrza pozwoliły pewne zachowania odkręcić, pewne nawyki, ale jakby nie czuję, że doznałem jakiegoś oświecenia i myślę, że przez najbliższe, jeśli dane mi będzie żyć, no to przez najbliższe drugie 35 lat mojego życia myślę, że

23:50 cały czas będę mieć nowe pytania, nowe odpowiedzi, zmiany kierunku i fajnie w sumie. Mhm. No ale wiesz, to taka właśnie świadomość to jest tak jak nawet mówiłeś o tych książkach, że czytałeś to też i nawet drobnych jakimś odkręcaniu nawyków, że to nie była wielka nirwana, jak to ładnie przed chwilą powiedziałeś, to i tak świadczy o jakiejś takiej świadomości. No bo czasami wspominałeś jako przykład, że to może być rozmowa z drugim człowiekiem. Czasami przecież rozmawiamy z tym drugim człowiekiem, ale nie jesteśmy na przykład gotowi przyjąć tej krytyki. Albo ktoś nas właśnie, znaczy próbuje nam jakoś wiadomo, że doradzi, no nie jest do końca w stanie wejść w nasze buty, ale staramy siebie wytłumaczyć, że właśnie to co tłumaczysz, to ja z drugiej strony. A ty jakie masz na przykład podejście do tego, jeżeli ktoś no wobec ciebie, względem ciebie, to często raczej w takich relacjach prywatnych, ale być może i takich wiesz na szczeblu, szczeblu zawodowym też się zdarzają, że jak czasami ktoś podbija to jesteś

24:35 właśnie gotowy, że ej, no nie wiem, rzeczywiście po sobie tych w cudzysłowie skarpetek nie sprzątam, czy czy na przykład próbujesz wiesz się wytłumaczać albo może kiedyś miałeś inaczej to zmieniłeś, jak do tego podchodzisz. Znaczy wiesz co, wydaje mi się, że jeśli chodzi o taką odporność na krytykę i a jednocześnie otwartość na nią, to jest całkiem okej. Jest całkiem nieźle. Chociaż też przyznam, to zabrzmi może dziwnie, ale przyznam, że przez to, że naprawdę bardzo dużo przeczytałem, przepracowałem i naprawdę działam w skuteczny sposób, to też mam tak, że to już nie jest tak, że ktoś mi coś powie i ja teraz wiesz, będę to niesamowicie rozważał i tak dalej. M myślę, że też jest pewna jakaś taka otwartość, wiesz, są na przykład y ludzie, którzy mają bardzo duże na przykład osiągnięcia w dziedzinie, w której nie wiem, działam, tak? No to też nie będę ukrywać, dla

25:21 mnie ich zdanie na temat tego, co robię, jak robię i tak dalej będzie stanowić większą wartość i będę dłużej się nad tym zastanawiać, niż jak ktoś mi powie, że nie wiem, że o, że jesteś tam, nie wiem, niech będzie niemiły. Tak, bo bardzo tutaj zdecydowanie coś powiedziałeś. No tak, powiedziałem coś zdecydowanie, bo to jest efekt jakiś tam doświadczeń i jakieś tam wiesz, jakieś szybkiej powiedzmy kalkulacji w głowie. Więc ogólnie to ciężko się do tego ustosunkować, ale ja jestem ja jestem zdania, że też opinia innych, nie wiem czy to jest coś, czym na co bym aż tak zwracał uwagę, że naprawdę autorefleksja na własną rękę może tego, co zostanie z tej refleksji w

26:07 z tej opinii innych w twojej głowie ma dużo większą wartość na spokojnie niż jak ktoś nas striggeruje i wiesz, jesteśmy w takiej defensywnej postawie. Bo to do czego dążyłem to też, że nie do końca mam taką defensywną postawę, że jak ktoś mi coś powie niemiłego, to naprawdę bardzo mało mnie to rusza. To jest to jest bardzo duża odporność i i też nie nie jakoś nie nie biorę tego pod uwagę. Za to dużo ważniejsze są dla mnie te pytania, które wynikają jakby ze środka, no nie, że jakby zast kurde to mogłem coś lepiej, to mogłem być milszy, to mogłem coś lepiej powiedzieć, tu coś, ale to nie jest jakieś takie nerwowe, że się jakoś strasznie stresuje, tylko staram się jakby zoptymalizować system i tym co chciałem też polecić twoim słuchaczom to jest właśnie też, żeby zrozumieć, że no ja też nie będę kitować, no w tej

26:54 chwili nie wiem, robię 200 jakiś tam treningów w roku, bo tam nawet liczę, tak spędzam 100 ileś dni. za granicą, nie wiem, prowadzę te firmy, mam bardzo dużo dni bez spotkań, kilka dni bez żadnego spotkania w tygodniu i tak dalej. Naprawdę mam takie naprawdę fajnie poukładane życie. Czasem tak jak dzisiaj, wiesz, wczoraj wystąpienie, do 2:00 w nocy były jakieś pytania, przychodzę trochę niewyspany nawet, więc to się czasem łamie, ale jest naprawdę fajny styl życia. Tylko ja to budowałem przez no można powiedzieć 10 czy 15 lat i to była raczej konsekwentna praca na tym, że dobrze udaje się budować jakiś nawyk, a on się rozpada, ale w tle zbudowałem dwa inne, potem wiesz te dwa się rozpadną, ale tu już mam trzy zbudowane i to to nie jest tak, że to wiesz, jest po prostu cały czas droga do góry. To jest jednak taka sinusoida.

27:41 Najważniejsze to musi być tak jak kurs akcji, nie? Jakby no on bardzo tam powoli przez lata sobie idzie i ważne, żeby na końcu być bardziej na plusie niż nastawiać się, że teraz wiesz usłyszałem podcast, ja teraz tak będę stawać wcześniej, ćwiczyć, świetnie jeść i tak dalej. warto próbować i przez takie próby to też coś zostaje z nami. No ale jednak to nie są realistyczne oczekiwania, no nie. Więc więc ja tutaj cały czas jestem zwolennikiem takiej strategii małych kroków i tego, co jest nam najbardziej potrzebne, nie? Mhm. No tak, ale no to, bo właśnie to była taka bardziej, wiesz, powiedzmy, zamknięta, tak mi się wydaje, osoba. Chciałem porozmawiać o takim też drugim kontekście osoby a propos prowadzenia biznesu i tego, jak właśnie teraz zmieniam swoje życie. Teraz trochę już o tym wspomniałeś, o tym, że żeby szukać

28:27 tej wizji tam na dole, ale przepraszam na górze, żeby ten w skali cał całego nie wiem tam dęciolecia na przykład być ileś tam na plusie, ale właśnie jak trafiają do ciebie osoby, bo o znowu inaczej podejdę do tego pytania, wspominałeś o osobach, którą że ty byłeś pracownikiem takim, że wiesz no trochę męczyłeś bułę tym swoim tamtym pracodawcom i na przykład w firmie u ciebie zatrudniasz jakby podobnych ludzi albo inaczej w sumie Co cenisz w ludziach yyy no podczas rekrutacji? Co, co decyduje o finalnym zatrudnieniu, czyli na co powinniśmy zwrócić uwagę teraz gdzieś, wiesz, wysyłając CV i i wiesz, żeby się powiedzmy dobrze postarać o tą pracę. Mhm. Wiesz co, myślę, że zatrudniam ludzi podobnych do siebie, bo jednak przyciąga firma jest

29:13 prowadzona w taki sposób i to co mówię i to na co chciałbym jak żebyśmy się komunikowali jako firma to firma przyciąga podobne osoby, ale podobne to nie są takie same. Takiego wkurwiającego gościa jak ja to tam nie ma, więc więc to to na pewno. M więc i wydaje mi się, że oni nie są mną i mi się wydaje, że mają jednak trochę inaczej postawione priorytety w życiu. Podobnie, ale nie nie mają aż tak, że tam muszą coś, bo po prostu nie wytrzymają, nie. Więc więc więc myślę, że to jest podobieństwo, ale nie to, ale nie toż sam nie toż same ze mną. A co do tych cech, to właśnie no właśnie jakie są cechy takiej osoby, która no jest bardzo pożądana na rynku pracy, no nie? No i to jest na pewno to

29:59 jest sprawczość. Czyli ja na przykład patrzę teraz w rozmowach rekrutacyjnych to szko na najwyższe stanowiska jakieś uczestnicze. No ale ja zawsze szukam na to czy ktoś działa w swoim polu wpływu. Czy ktoś mówi, że mu się przytrafiło coś, że wiesz szef coś powiedział, klient był taki, no coś się nie udało i tak dalej. Czy ktoś mówi: "Ja to wziąłem w swoje ręce i zrobiłem". Tak. No i są sposoby na to, żeby sprawdzić, czy ktoś faktycznie to zrobił, bo jak zaczynasz pogłębiać to pytaniami, to widzisz, czy ktoś naprawdę to zrobił, czy to było takie: "My zrobiliśmy, czytaj to był grupowy projekt, czy nie wiadomo co tam robiłeś i w sumie opowiadasz o czymś, o czym nawet nie masz pojęcia, nie? Więc jakby sprawczość i taka branie spraw spraw w swojej ręce super

30:45 istotne. Myślę, że jedną z najtrudniejszych rzeczy, którą też, której też szukamy, to jest otwartość na zmianę. M no bo świat teraz się bardzo szybko zmienia i jeżeli ktoś na przykład u mnie na rozmowie rekrutacyjnej powie, że nie wiem nie jest otwarty na sztuczną inteligencję, że to jest złe, że to jest ogólnie nie wierzy w to i tak dalej, to ja nawet nie próbuję przekonać. Ja nie mam, ja nie jestem organizacją charytatywną, firmą coachingową czy doradcą kariery. Ja jestem biznesem, który musi osiągać cele i dzisiaj cele osiąga się skutecznie ze sztuczną inteligencją. W związku z tym no nie przejmujemy ludzi, którzy nie są otwarci na technologię sztucznej inteligencji, ale to jest dla mnie bardziej symbol pewnego sposobu myślenia, bo dzisiaj to jest sztuczna inteligencja, jutro może być coś innego. Jutro może się okazać, że przez sztuczną inteligencję

31:31 najważniejsze stały się kontakty międzyludzkie i ktoś musi być super relacyjny. Jeżeli ten, nazwijmy to takie umowny, taki geek, który tam siedzi w tej sztucznej inteligencji cały dzień, nie będzie otwarty na to, żeby zacząć rozmawiać z ludźmi tak jak rozmawia ze sztuczną inteligencją, no to też będzie ciężko, tak? No bo on się nie przekwalifikuje i będzie to bardzo kosztowne, żeby po pierwsze utrzymywać tą osobę, przeciągać ją i tak dalej. To jest jedna z moich najważniejszych zasad w ogóle w życiu, nie przekonywać nieprzekonanych. To je to jest największa strata energii, czasu, wiesz? To jest to jest tak jakbyś próbował wyważać drzwi, a obok stoją otwarte. Tu się z kimś boksujesz, a obok możesz przejść przez otwarte drzwi z kimś, kto chce po prostu przejść przez nie. Po co w ogóle tracić czas? Jakby każdy ma swoje życie, odpowiedzialność za swoje życie. I wydaje mi się, że taka odpowiedzialność,

32:18 proaktywność. Ja mam takie takie powiedzonko, że jak można sprawdzić, czy ktoś jest taką osobą, jak dzwoni kurier do biura i trzeba podnieść dupę i otworzyć drzwi, to czy jakby wiesz, czy wszyscy siedzą i czekają, a kto podniesie tyłek, czy nie? W sensie wiesz i nagle się okazuje, że te osoby, które zachodzą najdalej w firmie to są zazwyczaj te, które podnosiły tą dupę, jak przychodził kurier z takich drobnych rzeczy. Albo jest ekspres w kuchni i wiesz, no ja jak widzę, że jest ekspres w kuchni, fusy pełne, to zmieniam to. Nie rezygnuję z robienia kawy, bo nie chce mi się, bo ktoś inny poczekam, aż to zrobi. Tak, jeżeli mi się przytrafi, że nie wiem, coś rozlałem czy coś zrobię, no to nie jestem jakimś panem prezesem, co nie może wytrzeć podłogi, nie. A ja widzę, wiesz, widzę nawet

33:04 stoję, to nie krytykuję, tak, bo to może tak brzmieć, ale mamy też podnajęte biuro, więc załóżmy, że to jest ktoś, że to jest ktoś z innej firmy. No i wiesz, no rozlewa mu się coś i tak dalej i nic z tym nie robi, nie? I są takie detale, w których widzisz, wiesz, jakie ktoś ma podejście do do takich do takich, wiesz, detali, nie? do życia, nie? Bo to wiesz, to widać w tych małych detalach, co potem w tych większych pewnie rzeczach, nie? Bardzo, bardzo. No przecież potem będziesz robić coś dla klienta, będziesz robić, nie wiem, wydarzenie, będziesz robić jakąś kampanię, będziesz robić jakąś automatyzację, zależy w której firmie, tak? No i wiesz, no tam nie chcemy takich niedoróbek, więc jakby potrzebujemy trochę takich mini perfekcjonistów, nie, którzy sami sobie stawiają w poprzeczkę wysoko, nie sami sobie, nie my im. Jak mówi mój kolega Paweł Sieczkiewicz, ostatnio przeczytam jakiś post rekrutacyjny z jego firmy.

33:50 Apolloniusziner nie może chcieć bardziej od Adama Małysza. Tak, no jakby to jest zawodnik, którego wystawiasz do jakiejś rozgrywki, no nie stawiasz na niego, trenujesz go, ale on musi być zmotywowany. Nie możesz, jeżeli musisz kogoś, to jest dla mnie najgorszy bullshit, jak ktoś mówi, że są jakieś szkolenia, żeby motywować pracowników. To jest największe przepalanie kasy, jakie istnieje. No jakby ludzie muszą być zmotywowani, muszą dostawać godne pieniądze za rzeczy, które lubią robić i mają to po prostu napierdzielać. Tak to nie ma, że będę kogoś wiesz, no proszę bądź zmotywowany i tak dalej. To nie, to w ogóle nie ma mowy na coś takiego. Tak jak rozmawialiśmy o czy też wspominałeś w ogóle o tym, że teraz już nie bierzesz raczej na niższym szczeblu przy rekrutacjach udziału, ale jeszcze niedawno brałeś udział, nie? L to

34:35 robiłem myślę tak. Więc jak rekrutowaliście, wiesz, od najniższ najniższego szczebla, żeby wiesz, każdy potem też miarę pewnie już znajdzie gdzieś wyżej to już będzie wiedział jak to wygląda, ale na przykład patrzycie też y na te rzeczy takie wiesz w CV twarde, bo teraz na o miękkich bardziej rozmawialiśmy, czyli wiesz, musi być na przykład wykształcenie jakieś odpowiednie, dużo zdobyte doświadczenie. Mówię, mówię cały czas o najniższym szczeblu. Czyli wiesz, tak jak czasami jest w tych ogłoszeniach o pracy, że 20letni pracownik z 30letnim doświadczeniem i tak dalej, i tak dalej. Czy właśnie nie wiem sprawdzasz bardziej potem, nie wiem, bierzesz na próbne miesiąc, trzy miesiące i sprawdzacie jak właśnie ta osoba funkcjonuje na przykład w obrębie ekspresu do kawy, czy czy się angażuje. Nie, no wiesz, to to dla mnie to jest absurd. W sensie stanowiska juniorskie szczególnie czy stażowych akurat nie robimy, ale niech to będzie,

35:21 że to jest przykład stanowiska juniorskiego. To mnie twarde umiejętności praktycznie w ogóle nie interesują. No fajnie, żeby coś tam z tym robił, ale jeżeli ktoś jest podatny na rozwój, to my go dobrze nauczymy. To to nie oczekujemy. To dla mnie te miękkie rzeczy są dużo ważniejsze niż twarde. Oczywiście nie zatrudniłbym senior programisty do stawiania systemów, które muszą być bezpieczne dlatego, bo ma fajny mindset, tak w sensie musi mieć, ale musi mieć twarde umiejętności, które twardo sprawdzamy, więc wyraźnie to sobie rozdzielmy, tak? Czy nie nie powierz komuś zarządzanie jakimś działem tylko dlatego, że jest fajne, tak? Chociaż mogłoby nawet wyjść w jakiś mniejszych, ale ale na tych juniorskich szczególnie stanowiskach liczy się moim zdaniem przede wszystkim postawa, czy ja chcę więcej, czy ja chcę za darmo. Mam świetny case, że to nie jest taka gadka. No ostatnio byłem trochę aktywny

36:06 bardziej w różnych social mediach, tak ostatnie pół roku, no nie. I zaczęły do mnie się zgłaszać osoby, że chcą pracować z nami, ale nie mieliśmy nawet wakatów na te pozycje. Mówię, wiesz, no jakby średnio, nie bardzo, jakby tu wypatruj, tu śledź, bo jakby wygląda na to, żebyś pasował, no ale no jakby nie ma tego. On mówi: "To może zrobię coś małego dla ciebie, to może coś, to może za darmo nawet coś zrobię, żebyś zobaczył, żebyś zapamiętał, nie?" I wiesz, no jakby z jednej strony można powiedzieć: "O, to jest jakieś desperackie". Ni cholery, to są bardzo inteligentni, fajni ludzie. I w ten sposób na przykład zatrudniłem senior designerkę, która jest naprawdę bardzo mocna, która po prostu zrobiła ten AI journalik. wypuściłem takie jak prowadzi dziennik za i ona się tam super zajarała i mówię ja chcę coś przy tym robić i zrobię jakieś wiesz tu jedną rzecz tu drugą tu trzecią i i ja mówię kurde no w

36:53 sensie nawet nie mamy teraz watu na grafika ale to jest tak fajna osoba że chciałbym z nią pracować więc wiesz tu zleciem jakąś stronę internetową którą mogłem zlecieć na zewnątrz tu coś i dzisiaj pracujemy na full time i robimy bardzo fajne rzeczy razem czy grupka takich chłopaków którzy teraz prowadzą mój kanał na YouTubie który odpaliłem dosłownie przed chwilą to są goście którzy przyszli na na taką społeczność dla przedsiębiorców, którą robię. Przyszli tam nagrać wiobloga i w trakcie pokazali, że do tego AI journalingu zrobili makietę takiej apki, że w ogóle wiesz jakby nie rozmawialiśmy nigdy wcześniej w życiu i gościu na wywiadzie w trakcie wyciągnął aplikację, którą zrobili. Mówiłem: "Patrz, zrobiliśmy to, chcielibyśmy to z tobą zrobić". Finalde robię z nimi inny projekt, bo tą aplikację musiałem zrobić z senior deweloperami, super bezpiecznie dla danych, dla wszystkiego i tak dalej, ale wiesz, ja z nimi robię wideo, robię z

37:39 nimi jeszcze inny projekt i wywalczyli to sobie. I to jest ta postawa i to pokazuje, że niby nie biorę udziału w tych rekrutacjach, ale w sumie nawet w ostatnim pół roku trafiły do mnie ambitne osoby. Ostatnio dziewczyna mi pomagała z newsletterem, który wysyłam, bo mówi: "Ja może nie stać mnie tam na jakiś tam materiał, który wypuściłeś właśnie o tym a journalingu". Mówię: "Słuchaj, no kiedyś go rozdawałem za darmo, teraz mogę ci go odpalić, ale zaproponuj coś w barterze, co możesz zrobić". Bo ludzie nie szanowali, jak dostawali za darmo. Ja chciałem być taki, wiesz, żeby udostępniać ludziom fajną wiedzę i potem widziałem w statystykach, że z tego nie korzystają, a widziałem, że rozsyłają ten kod do kolejnych osób i miałem takie: "Ej, nie, to mi się nie podoba, nie czuję tego" i wiesz, dziewczyna jeden niestety, drugi ja mówię: "Słuchaj ci już zapłacę, no weź dawaj". No w sensie, ona mówi: "Nie, nie, spoko jakby". Ja mówię: "dobra ci bilet na konferencję następną, którą robimy." No w sensie ja chcę ci, daj mi tu fakturę, mi tu wystaw, nie? I wiesz,

38:26 tacy ludzie, oni się pną do góry, robią rzeczy fajnie, jakościowo i z takimi chciałbym podsumowując pracować i fajnie być taką osobą w życiu, bo mamy taki trochę dzisiaj w dzisiejszych czasach to się troszeczkę już rozmyło, bo czasy są też trochę cięższe, ale w tym w tym piku tego, że o pracę było bardzo łatwo i stosunkowo wysokie, zaczęły szybko puchnąć zarobki. Był taki moment jakoś ze dwa lata temu, no nie, czy trzy może, y, że i nagle ludzie zaczęli się robić tacy, że nie można zaufać firmie, bo cię oszuka, nie można się tam starać za bardzo. Był taki trend na ten quiet quitting. Był taki moda taka, że ludzie strasznie o tym mówili, że w ogóle robią absolutne minimum w pracy. Dla mnie to jest tak antyrozwojowe i głupie, że po prostu ciężko mi sobie wyobrazić większą szkodę, którą możesz zrobić niż wyłączyć się w pracy z wszystkiego i zakładać, że

39:12 co na pram przez najbliższe 40 lat twojego życia, jak nie będziesz się rozwijać, to jak myślisz kto za 20 lat wygra i kto będzie zarabiać 30 000, a kto będzie zarabiać pięć? No ta osoba, która daje z siebie więcej i jest bardziej otwarta, nie? Mhm. A co właśnie myślisz, bo tu mówiłeś o tym rozwijaniu i wiadomo, ten rozwój, ta edukacja jest cały czas dobra, ale znaczy ważna, dobra, a właśnie jak poszukać tej dobrej edukacji w tym sensie, że czy to mówimy o osobie, która uczy się i chce po prostu pracować na przykład w twojej firmie, czy w ogóle iść gdzieś do pracy właśnie na etat, czy właśnie to jest ten rozpoczynający przedsiębiorca. Są takie rzeczy, nie wiem, które byś mógł polecić właśnie w czym yyy można by poszukać takiej dobrej edukacji, a co jest według

39:57 ciebie takim powiedzmy bullshitem albo jakimiś takimi rzeczami, które do ciebie docierają i są no właśnie takim wiesz takim rozwojem dla rozwoju, ale w takim sensie, że jestem bard o rozwój dla zajętości, czyli jestem zajęty, mam czyste ręce, ale tak naprawdę do niczego mnie to nie popycha. Wiesz co, wydaje mi się, że kluczem absolutnym jest praktyka. Ja wiem, że jak człowiek jest niepewny, nie wie czy dobrze to robi, to tak jakby to myśli, że potrzebuje jakiegoś zewnętrznego autorytetu, papieru, certyfikatu, kursu. Gwarantuję, że nie ma lepszego nauczyciela czy lepszej nauczycielki niż praktyka. Czyli jeżeli jak ja się uczyłem y social mediów, ja poszedłem do grupy promotorskiej Mariusza Pudzianowskiego i powiedziałem, że zrobiłem Twittera za 200 zł miesięcznie i mi było wstyd o to poprosić, no nie? Gdzie umówmy się, no

40:44 Pudzie on chyba nie jest jakimś najbiedniejszym człowiekiem. na świecie. No nie, nie robiłem tego jakoś długo. Potem finalnie się jakieś tam menagżement gdzieś tam się zmienił i tak dalej, ale wiesz, miałem spotkanie na ten temat, coś tam się postarałem, coś popróbowałem i już mogłem powiedzieć, że to robiłem, prawda? No i robiłem takie jakieś kolejne kolejne rzeczy w praktyce i to jest dla mnie top jeden. Druga rzecz to myślę, że to już zależy co kto lubi, ale wydaje mi się, że w drugi drugie takie w rankingu powiedział spotkania z praktykami, że możesz podejść i swoje pytania zadać albo odezwać się do takiego praktyka. I to nie musi być wiesz prezes, gość podcastu, chociaż ja też ludziom odpisuję. To może być, nie wiem, ktoś, kto pracuje na stanowisku, do którego

41:30 celujesz i powiedzieć, co twoim zdaniem byłoby tutaj cenne, co było ważne i wiesz, wydaje mi się, że nikt na świecie tego nie robi. W sensie nie wiem, nie spotkałem się jakby może, żeby po prostu, nie wiem, ktoś pracuje w firmie, gdzie chciałbyś pracować i jest tam seniorem i chcesz go zapytać jak zostać, jak tam dojść, no to kto ci lepiej powie, gdzie się nauczyć, czego się nauczył, na co zwrócić uwagę, może ci coś podpowie. No i ludzie tego nie robią, tak? No dla mnie to jest dziwne. I finalnie i dopiero później jest cała edukacja, wiesz, online. Myślę, że bardzo dużo edukacji jest darmowa. To, że coś jest płatne, to nie znaczy koniecznie, że jest lepsze. Więc ja ja nie zachęcam wcale do kupowania jakichś kursów, ctykifikatów, szkoleń. M tylko raczej wiesz, no znaleźć sobie podcasty

42:16 na przykład na dany temat z wartościowymi gośćmi, nie? Były na przykład jakieś fajne kanały, nie wymieniając, które zaczęły w wpuszczać bardzo dużo sponsorowanych gości na przykład w temacie, nie wiem, biznesu i bardzo się zdewaluowała jakość, nie, że nagle się okazało, że ci ludzie ani nie mówią fajnie, ani w sumie nie mówią jakiś super mądrych rzeczy, tak nie zawsze. M więc poszukał jakościowych tego typu źródeł wiedzy i tyle. Nie, w sensie jakby i tylko przykładał do prakty żeby tylko ta wiedza musi osiadać na praktyce. O tak bym to skonkultował. Jeżeli to nie osiada na praktyce, to jesteś osłuchanym gościem, to też coś daje, ale ja bym zrobił chociaż jeden hobbistyczny projekt, na którym możesz to testować, nie? Mhm. Wiesz, czasami jest chyba taka rzecz właśnie a propos tych certyfikatów, jak w pierwszej części tej wypowiedzi mówiłeś, że ludziom jest

43:01 takie coś, że wiesz, boją się, że jeszcze czegoś nie wiedzą. Na przykład jak zwłaszcza w takim otwarciu swojej, nie wiem, pierwszej działalności właśnie, nie, że że jest taka ta bariera właśnie z tą niepewnością, o której mówiłeś, no ale też już wspominałeś jako receptę, że trzeba się po prostu z tym zaspokoić. A na przykład miałeś takie coś w swojej karierze przedsiębiorczej czy wcześniej pracując na etacie, że właśnie taka ta niepewność cię w jakiś sposób blokowała i to przełamałeś, czy od początku masz tak, że nauczyłeś się z tym żyć i już lecisz? Mi się wiesz, wydaje ci się, że to przepracowałeś, bo patrzysz wstecz i no rzeczywiście po iluś latach to przepracowałeś, ale na pewno są rzeczy, które teraz jakby zastanawiam się, czy mógł robić lepiej, sprytniej, nie wiem czy to na pewno to, czy czegoś nie wiem. I szczerze, jednym z takich moich głównych wniosków to jest to, że po latach trzeba szybciej podejmować decyzje, bo ten czas spędzony

43:48 na podejmowaniu ich jest może nie zmarnowany, ale im krótszy jest czas do decyzji, tym dla mnie lepiej. I druga rzecz jest taka, że naprawdę to co robimy w unikalny, że nasze intuicyjne wnioski są naprawdę wysokiej jakości. Ja pamiętam jak szkoliłem z reklam na Facebooku, jak był na to bardzo duży hype, a ja byłem akurat z tego się wywodziłem i pamiętam, że ja poszedłem na pięć szkoleń z Facebook Ads do takich moich późniejszych konkurentów, jak się okazało, bo chciałem się upewnić, że wszystko rozumiem, że i nagle się okazało, że tych pięciu szkoleniach to ja dosłownie tam z jednego wziąłem dwa zdania, z drugiego trzy zdania, bo wszystko to wiedziałem. Miałem w ogóle pomysł jakbym zrobił to szkolenie jeszcze lepiej, jeszcze szerzej, jeszcze coś i wiesz i zacząłem robić te szkolenia i one były naprawdę super. wysoko oceniane, ale cały czas miałem

44:34 takie takie syndrom trochę oszusta, że na pewno gdzieś w jakiejś dużej międzynarodowej agencji w jakiejś piwnicy siedzi taki media planer, który tam wiesz y zarządza takimi budżetami co wszyscy moi klienci razem wzięci, że on jest takim geniuszem i wiesz w pewnym momencie zacząłem szkodzić też te firmy i się okazało, że tam siedzą no zazwyczaj najgorsi tak szczerze, bo jakby tam się okazywało, że wiesz taki taki mały przedsiębiorca to musi kumać wszystko, nie? reklamie na Facebooku, musi tam zainstalować Pixel na stronie, jakieś tam konwersje skonfigurować, jakiś szereg jakieś rzeczy. To w takiej korporacji jest jeden ziomek od tego, jeden ziomek od tego, jeden ziomek od tego i oni w ogóle jakby nie wiedzą nawet jak to się łączy często. Oczywiście trochę upraszczam, nie chcę kogoś, może ktoś pracuje świetny tam, ale takie były moje doświadczenia, nie? Czy jechałem do jakiejś firmy typu tam wiesz umowne tam Layy czy Crunch Chipsy

45:21 czy inne i jak widziałem co oni mają na tych kontach reklamowych to ja mówię Jesus to jakby nawet nie podpisałbym się jakby mi zapłacili to bym się potem nie podpisał nie i co więcej co ciekawe m jak tam nie było takiego wewnętrznego driveu żeby to zmienić jakieś szkolenie kupione za firmą to przychodziłeś po roku i oni nadal mieli to niezmienione. Tak że właśnie to mówimy o tej sprawczości jako kluczowej cesze. to nie wystarczy komuś kupić szkolenie jakby jak nie masz tego driu, żeby to wdrażać praktyce to szczerze szkoda jak has na szkolenia takich ludzi to lepiej wiesz jakby naprawdę wydać co to na faworki nie no tak to jest ciekawe nie że jest taki po prostu budżet w niektórych firmachza chyba im większa i to też nie każd nie generalizując ale że jest budżet na szkolenia i na końcu on jest pewnie przepalany właśnie w taki sposób jak to mówiłeś nie na pewno. Powiem szczerze, u

46:08 mnie w firmie bardzo zmniejszyłem wszelkiego rodzaju jakieś budżety na na tego typu inicjatywy, bo efekt był taki, że ludzie niby mówią, że chcą szkolenia, ale potem te szkolenia ich odciągają od pracy, więc muszą tam przycisnąć mocniej, więc są w sumie trochę niezadowoleni. Te szkolenia też są różnej jakości, więc to trzeba zrobić bardzo dużą selekcję. Musisz zatrudnić zespół HR, który wybiera te szkolenia, bo nie masz na to czasu i nagle wiesz, palisz bardzo dużo kasy, gdzie ludzie mogą się w sumie więcej nauczyć, jak będą mieli więcej przestrzeni, żeby to robić i robią na przykład wewnętrzne mastermindy. I się okazuje, że bardzo dużo ludzie się uczą wzajemnie od siebie, od ludzi na podobnych stanowiskach, że nawet w ramach firmy ten obieg wiedzy jest najbardziej wartościowy. Często mam naprawdę super specjalistów, tylko oni muszą mieć platformę, żeby porozmawiać w ogóle. Wiesz, jest oszczędność pieniędzy, integracja i wyższa jakość wiedzy z tego

46:55 się wyłania, nie? Jak ktoś naprawdę potrzebuje jakś tam nie wiem konsultacji z jakimś przekotem, to też nie ma problemu, nie? Tylko nie palmy pieniędzy na jakieś, wiesz, szkolenia dla wszystkich o wszystkim, bo to szkoda pieniędzy, tylko już wtedy punktowo, nie, żeby tak naprawdę uderzyć. Wspominałeś o tym, że do rekrutacji między innymi otwartość na sztuczną inteligencję jest potrzebna. W innym miejscu wspominałeś o tym, że sam ją też wykorzystujesz. A teraz też rozmawialiśmy o rozwoju, to właśnie może od tego byśmy zaczęli w jaki sposób, jeżeli ktoś właśnie czy to szuka na rynku pracy, pracy właśnie nie wiem w kontekście CV, może w kontekście nauki jakiegoś skilla, ale takiego twardego, no nie miękkiego raczej, a może i miękkiego właśnie, y w jaki sposób z tego można tak naprawdę skorzystać i jak ty byś do tego podszedł, jak dzisiaj byś właśnie znowu zrobił reset i byś miał wystartować pracę i tak samo byś od zera

47:40 startował z ze sztuczną inteligencją, czyli w cudzysłowie co byś pierwszego tam zapromptował. Jeżeli chodzi o takie otwarcie firm na dwie godzinki. No co ci mogę powiedzieć? Może zacznę od najbardziej odjechanego, a potem zajdę do czegoś prostego. Jasne. [Muzyka] M powiedziałbym do jakiej firmy aplikuję. Wgrałbym tekst z tej strony internetowej. wyciąłbym ze strony internetowej tekst i bym powiedział: "To jest opis tej firmy, wciel się w wymagającego rekrutera z tej firmy" i rekrutuje na to stanowisko i wkleiłbym opis tego stanowiska m i przeprowadź ze mną rozmowę, no nie. I odpaliłbym advance voice mode, czyli tą rozmowę na żywo, tak jak rozmawiam z człowiekiem, to jest w czacie GPT za 20 dolków, ale

48:26 to bym wydał te 20 dolków, tak szczerze i po prostu przeprowadziłbym fikcyjną rozmowę rekrutacyjną. raz, drugi, trzeci, czwarty, prosząc na koniec na przykład o surową ocenę tego, gdzie mógłem być lepszy, gdzie mógłem być bardziej i tak dalej. I moim zdaniem osoba, która tak się przeszkoli, będzie 10 razy lepsza niż osoba, która zostanie zaskoczona tymi pytaniami, nie była podana takiemu stres testowi, nie? Więc co więcej, jakby już chciałbym zupełnie odlecieć, to można się nagrać w trakcie tej rozmowy. Jest taki nowy chiński agent AI, nazywa się Manus AI. Wgrałbym mu ten linka do tego nagrania i powiedział: "Obejrzyj sobie to i daj mi feedback". Robiłem tak ostatnio przed prezentacją, którą miałem na I love of AI konferencji, że to jest wideo czy audio?

49:11 tylko wideo, wideo też, tylko wideo było do slajdów, bo on robi screeny, więc jakby on nie będzie oceniać jakby takich, wiesz, całe jego wideo na na razie, chociaż też są takie m możliwości, to już w innym narzędziu. I wiesz, nagrałem siebie jak prezentuje. On ma też tam transkrypt tego nagrania i on robi sobie screeny moich kolejnych slajdów i mówi mi: "Słuchaj, tu jest za dużo tekstu, tutaj jest trochę za skomplikowany sposób". mówiłeś tu coś i wiesz, ja uprościłem tą prezentację, zrobiłem lepszą y i naprawdę to pomogło. Tak, została tam oceniona 5,24 na sześciu na ostatnim wystąpieniu, a mówiłem o dosyć trudnych technicznych rzeczach, więc więc to odbieram jako jako sukces i to też była zasługa tego, że dokręcałem to ze

49:57 sztuczną inteligencją. Sztuczna inteligencja może dobrze, ludziom się nie chce wgrywać listów motywacyjnych, jak jest takie miejsce na to. No jeżeli ktoś w dzisiejszych czasach nie wysyła listu motywacyjnego, to znaczy, że jest śmierdzącym leniem. No bo napisanie tego z AI, które ma informacje o tobie, no to to jest 30 sekund, nie? To jak ktoś nie chce tutaj dać tego wysiłku, to jak on potem da wysiłek dla tego, wiesz, bo to też jest często jak wysyłam w wiele miejsc, to masz chyba jakąś złątykę, to wsi pięć, ale porządnie, tak to jakby napisz coś tam, wiesz, pokaż się z jakiejś strony, nie? Ja sam pamiętam moją pierwszą pracę zdobyłem nagrywając wideo CV. Nie miałem żadnego doświadczenia w tej branży. Byłem dziennikarzem i zrobiłem taki filmik, zmontowałem, gdzie pokazałem, że po pierwsze, że potrafię montować filmy, że napisałem 1500 newsów, zrobiłem jakieś zdjęcia, takie przebitki, że robię

50:42 wywiady właśnie ze znanymi zawodnikami MMA. Niektórzy z nich byli, wiesz, tam Mariusza Pudzianowskiego chyba każdy tam kojarzył, a też tam był jakś tam Mahmed Halidow i tak dalej. I wiesz, że byłem w telewizji, występowałem takie sportowe i w ogóle i wiesz, zrobiłem półtoraminutowy filmik i dostałem się, wiesz, nie mogłem się dostać do żadnej pracy przez półtora roku, bo nie chciałem się tak naprawdę dostać. Pisałem takie, wiesz, przerażone listy, jestem najgorszy, przepraszam za to, że żyję, ale może macie jakieś miejsce pracy dla kogoś tam. I w końcu jak zostałem przyparty do muru, nie miałem pieniędzy w ogóle, jakby wiesz już naprawdę wywalili mnie ze studiów kolejny raz. Jeszcze zapowiem kontuzję na treningach sportowalki. To był taki low moment i następnego dnia zmontowałem wide CV, wysłałem i dostałem się do pierwszego miejsca. Po prostu musiałem, jak musiałem to zrobiłem. Tak więc więc

51:29 czasem wiesz, czasem dajemy sobie takie przyzwolenie, że będę coś robić byle jak, bo jeszcze w sumie aż tak mnie nie boli. Szczerze uważam, że w życiu jeżeli zdecydujemy się, że mimo to zamykam te decyzje szybciej i robię to fest, to można zrobić taki progres w życiu. Jakby ktoś mi powiedział w wieku, nie wiem, dowolnym 18 lat, jak myłem, nie? To jest w ogóle takie fajne pytanie, gdzie, gdzie dzisiaj będę w wieku tam 35, dwa razy tam starszy prawie, to bym się chyba popłakał ze szczęścia. Bym nigdy nie uwierzył w coś takiego. Wiesz, moją ambicją, moim marzeniem, szczytem sufitu było zarabiać 6000 zł. To było dla mnie takie, że jak będę zarabiał szóstkę, co prawda paręnaście lat temu, to już bym takim kozakiem, że to w ogóle w głowie się nie mieści, nie? No to wiesz, dzisiaj to są zupełnie jakby inne kaliber jakby liczb w ogóle

52:15 tego, czym się zajmuje i tak dalej. To jest super satysfakcjonujące. No to jest tak jak trochę mówiłeś o tej samoświadomości, że to też właśnie urosło w odpowiedni sposób, ale też właśnie w odpowiedni sposób wyparło do do góry, nie? że ci przy przy do ściany cię przygniotło w którymś momencie, no to wtedy było więcej dobre ruchy, było więcej takich momentów tak naprawdę, bo było naprawdę ładnych kilka takich bardzo trudnych momentów i to też jest naturalna część tego nawet teraz to nie jest takie czyste, że tu wiesz przechodzę do podcastu i męż, że wszystko jest super, bo wiesz no dzisiaj jest super, a jutro może nie być super, ale jakby najważniejsza jest ta bycie na tej wznoszącej, mieć tą trajektorię, no nie. I to jest właśnie połączenie takieś takiej coraz bardziej ambitnej wizji, którą mamy, no nie. Ja w ogóle na newsletterze, który prowadzę za darmo jest szablon tej wizji, więc jak ktoś by

53:00 chciał sobie podejrzeć, to może to jest tam fbgeorgiew.com/ newsletter i tam jest dosłownie szablon jak rozpisać sobie taką wizję życia i jak jak tam wykorzystać też AI, żeby sobie o tym gdzieś pogadać i tak dalej i i wiesz, ja sobie wypełniłem zresztą na jakimś etapie, to też był jeden z takich głównych przełomów, to był tak test galupa, to był bardzo ważny dla mnie i rozpisanie tej wizji życia, to był taki drugi game changer, bo m jeżeli i są często skupiamy się na jakiejś jednej dziedzinie, że wiesz, ja wiedziałem co już chcę w obszarze kariery, tak, że chcę mieć firmy międzynarodowo i w ogóle, chociaż też nie od razu miałem aż tak ambitną tą wizję, a ale nagle się okazuje, że rozpisałem sobie wizję w innych dziedzinach, nie, typu nie wiem, rodzina, zdrowie i tak dalej. I to też było bardzo otwierające, bo musiałem

53:45 jakby najpierw te rzeczy były takie, wiesz, że nie pasują trochę do siebie, może chciałbyś to i to i to. Jak zacząłem jakby sklejać potem w jedno, to jakby okazało się, że da się prowadzić firmę, trenować, mieć szczęśliwy związek i coś jeszcze, tylko jakby w ogóle musisz to mieć w takich swoich zasobach poznawczych, że jakby, że musisz o tym pamiętać co chcesz, wiedzieć co chcesz, nie zapominać o tym i nagle się okazuje, że nie umiem wytłumaczyć jak to działa, bo to na pewno nie jest jakieś magiczne prawo przyciągania. No nie, w sensie raczej wierzę, że to jest to, że jak wiesz czego chcesz to jakby wychwytujesz dookoła w otoczeniu szansę, żeby zmierzać w tym kierunku. A jak nie wiesz czego chcesz, no to nie, to co masz wychwycić? No tu jest szansa, żeby coś zrobić, no nie? M No ale nie widzisz jej, bo nie wiesz, że tego chcesz, tak? Bo nie zastanawiałeś się nad tym.

54:31 Dlatego uważam, że to był też taki kluczowy moment w moim życiu, żeby to fajnie rozpisać. Ale właśnie jak wspominałeś o tym, żeby ludzie nie piszą listów motywacyjnych, bo jak o tobie wie coś już czat GPT, no to jest 30 sekund, żeby to wypluć, ale tak naprawdę właśnie, czyli rozumiem, że na przykład ten test galupa czy o wartościach tą jak

…

Share

YouTube Video Summaries